Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 20.10.2003 18:56

Przyznam, że spodziewałem się czegoś więcej po kupujących. Dzisiaj była

dogodna okazja do zanegowania piątkowego spadku pod poziom wsparcia na

1635-40 pkt. Gdyby popytowi zależało, ale jak widać, nie zależało, bo

dzisiejszy pokaz kupna to niestety tylko mizerne kuglarskie sztuczki.

Zresztą mało interesujące, co widać było po wielkości obrotu, który swoim

Reklama
Reklama

rozmiarem przypominał stare dobre(?) czasy marazmu z pierwszej połowy roku.

Tak naprawdę to cała sesja te czasy przypominała. Można się jednak

pocieszyć, że jest to tylko okres przejściowy i pewnie szybko na rynek wróci

ruch. Warto zauważyć, że w piątek zanotowaliśmy wielomiesięczne maksimum

średniej zmienności cen na sesji. Możne przypuszczać, że sposobności do

zarobku (i straty!) będzie jeszcze wiele.

Reklama
Reklama

Mała zmienność na sesji przy małym obrocie dobitnie świadczy o tym, że sesja

miała korekcyjny charakter. Taka "miała" być. Dziś spodziewano się korekty,

choć jej zakres może rozczarować. Po ostatnim dynamicznym spadku można było

oczekiwać na coś bardziej spektakularnego. Niestety nie było komu kupować.

Co ktoś podbijał ceny nad 1635 pkt, to podaż, mimo że wcale nie taka silna,

radziła sobie ze sprowadzeniem cen niżej. W efekcie nie udało się zakończyć

Reklama
Reklama

sesji nad wsparciem i mamy potwierdzone jego przebicie. W takiej sytuacji

trzeba spodziewać się, że ponownie zostanie przetestowana okolica poziomu

1590 pkt. Wcale nie jest pewne, czy wsparcie to się obroni. Jeśli

niedźwiedziom uda się zbić ceny niżej to można liczyć na kolejne 50 pkt

zjazdu.

Reklama
Reklama

Skuteczna obrona będzie skutkować pewnie poważniejszym już odbiciem. Nie

jest wykluczone, że ceny ponownie wyjdą nad 1640 pkt, przy czym po ostatnich

wydarzeniach istotność tego poziomu zdecydowanie zmalała. Teraz większą wagę

przywiązywałbym do poziomu konsolidacji z piątku w okolicach 1660 pkt. To tu

ewentualne odbicie może się skończyć. Dlaczego odbicie? W końcu może to być

Reklama
Reklama

kolejny ruch, który wyciągnie ceny na nowe szczyty. Oczywiście wszystko jest

możliwe przy czym, ostatni dynamiczny spadek raczej skłoni każdego, by dwa

razy pomyślał zanim zdecyduje się na grę, która ma w perspektywie walkę ze

szczytami. Trzeba trochę czasu i oznak, że popyt wziął się w garść, by

ponownie poważnie myśleć o rekordach. W najlepszym razie rynek się

Reklama
Reklama

skonsoliduje w okolicach 1590 pkt. Kontrakty01.gif Indeks01.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama