kolejna dawka i wydaje się, że pod względem nagromadzenia publikacji nie
będzie ważniejszego dnia jak dzisiejszy. Zachowanie indeksów może więc
dzisiaj ustawić nastroje na nieco dłuższy okres niż pół kolejnej sesji (choć
jeszcze jutro dalsze wyniki)
Dla nas sesja w USA jest na dzisiaj neutralna. Sami wykreowaliśmy tak
silnych ruch, że zmiany nie przekraczające 1% nie mogą nami ruszyć.
Inwestorzy zaczną znowu spoglądać na zachodnie parkiety zapewne dopiero w
czasie kolejnych publikacji. Zobaczmy więc, co nasz rynek może zrobić
zostawiony sam sobie. Na pierwszy ogień wrzuciłbym dzienny wykres kontraktów
Kontrakty_dzienny.gif , gdzie mamy już czwartą czarną świeczkę.
Z jednej strony tak "czarna seria" tworzy ładny trend, o którego sile
przekonuje choćby brak dolnego cienia na wczorajszej sesji. Z drugiej jednak
strony "ze świecą" trzeba szukać w młodej historii kontraktów serii pięciu
kolejnych czarnych świeczek, do tego z coraz niższym kursem zamknięcia. Czy
to oznacza już koniec spadków ? Jeśli chodzi o dzisiejszą sesję, to
najwyraźniej tak, bo właśnie czterosesyjna przecena z reguły wystarczała, by
inwestorzy uznali rynek za wyprzedany. Powinno to dzisiaj pozwolić na jakieś
odbicie, tym bardziej, że na koniec sesji byki skapitulowały schodząc z bazą
na minusy.
Analogicznie było przy pierwszym wrześniowym szczyco podobnie (MACD dał wczoraj sygnał sprzedaży,
analogicznie do wrześniowego szczytu na czwartej sesji po maksie). To tak w
skrócie, a co z tego wynika ? Dzisiaj zaczniemy przy wczorajszym zamknięciu
i nawet jeśli rynek znowu rozpocznie spadki, to na koniec sesji powinien
albo wyjść na plusy, albo przynajmniej nad poziom otwarcia rysując białą
świeczkę. Obstawiałbym jednak przy plusach.
Proszę tylko pamiętać, że mówię dzisiaj o odreagowaniu, a wczorajszy spadek
pod zniesienie 61,8% (1582 pkt) październikowej fali wzrostowej przemawia za
oddaniem całego wzrostu, czyli docelowo kontrakty powinny przetestować 1476
pkt. Nieco ponad 2 tygodnie temu wyjście nad 61,8% zniesienia wrześniowej
fali spadkowej trafnie pokazało nieuchronny, choć nieudany, test szczytów.
Należy zakładać, że tym razem będzie podobnie i po 1-2 sesyjnym odreagowaniu
czekają nas ponowne, choć zdecydowanie wolniejsze, spadki. Biorąc pod uwagę,
że dołki z początku października są linią szyi podwójnego szczytu, z góry
powiem, że w najbliższym tygodniu! nie liczyłbym na ich przebicie. Fundusze
ustawią tam całą swoją artylerię, by walczyć z niedźwiedziami.
Wróćmy jednak do dzisiejszej sesji, na której kluczowym poziomem do
rozpoczęcia odreagowania okazać się może 1546 pkt. na indeksie. To nie tylko
szczyty z końca września na indeksie Indeks.gif (analogicznie na kontraktach
wczorajsze zamknięcie Kontrakty.gif dyskontujące właśnie taki spadek), ale
też okolice linii trendu na indeksie Indeks.gif Indeks_dzienny.gif Dopiero
jej porażka każe ponownie zastanowić się, czy rynek ma jeszcze szansę na
chwilę odpoczynku, przed docelowym testem linii szyi. MP