Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 22.10.2003 08:54

Na wczorajszej sesji w USA nie było nic zaskakującego. Indeksy spokojnie

przetrawiły wszystkie przedsesyjne wyniki, nie robiąc przy tym zbyt wiele

szumu w czasie sesji. Poszczególne rynki nieco się rozjechały, dyskontując

każdy swój sektor, co warto podkreślić, bo choć logiczne, to nie jest w USA

regułą - zdrową regułą. Wzrost na Nasdaq ustawiła praktycznie jedna spółka.

Reklama
Reklama

Texas Instruments wzrósł po świetnych wynikach, rozbudzając przy tym spore

nadzieje, że są jeszcze na parkiecie spółki, które faktycznie potrafią

pozytywnie zaskoczyć inwestorów. Dorzucił się do tego Dell, który dostał

techniczną rekomendację kupna od Smith Barney. Za to dla Dow Jones

sporym ciężarem były SBC i AT&T które spadały w reakcji na wyniki. To samo

Daimler Chrysler, któremu Standard & Poor obniżył rating długu, ciągnąć do

Reklama
Reklama

dołu cały sektor motoryzacyjny. Jeśli dodać do tego wzrost ceny złota o

ponad 7 dolarów (choć to prędzej nie wynik geopolitycznych obaw, ale

uwzględnienie osłabienia dolara z ostatnich tygodni), to można uznać, że

przy takich informacjach nawet Dow Jones zachował się przyzwoicie.

Na wykresach bez sensacji, choć niektórzy mogliby się doszukiwać

dwutygodniowych formacji głowy z ramionami na poszczególnych indeksach

Reklama
Reklama

Nasdaq.gif SP500.gif Dow.gif Zdecydowanie za wcześnie by się czymś takim

kierować. Euroland kierować się będzie za to posesyjnymi wynikami Amgen i

Amazon. Choć regularna sesja była przyzwoita, to reakcja na wieczorne wyniki

była bardzo słaba (AHI -0,29%). Obie wspomniane spółki podały wyniki zgodne

z większością prognoz. Inwestorzy natychmiast stwierdzili, że Amgen wzrósł

Reklama
Reklama

już w ciągu roku prawie 30%, a teraz "nie podwyższa prognoz", a Amazon dla

którego nie można policzyć P/E z powodu strat też musi czymś zaskoczyć, by

nie zostać wyrzucony z portfela. Jak widać oczekiwania bardzo wygórowane.

Słusznie, ze względu na poziom indeksów i kursów tych spółek, ale to obnaża

niebezpieczeństwo jakie czyha na byki. Świetne wyniki nie wprowadzą rynku w

Reklama
Reklama

najbliższych dniach w euforie. Słabe, bardzo mocno mogą przecenić rynek.

Dzisiaj będzie szansa na którekolwiek z powyższych, bo mamy kolejną, chyba

największą, lawinę publikacji. Wszystkich nikt nie wymieni, a z

najważniejszych przed sesją mamy Lucent, Merc, Eastman Kodak, Eli Lilly,

Bank of NY, JP Morgan Chase, GlaxoSmithKline, McDonald`s .... Po sesji

Reklama
Reklama

kolejna dawka i wydaje się, że pod względem nagromadzenia publikacji nie

będzie ważniejszego dnia jak dzisiejszy. Zachowanie indeksów może więc

dzisiaj ustawić nastroje na nieco dłuższy okres niż pół kolejnej sesji (choć

jeszcze jutro dalsze wyniki)

Dla nas sesja w USA jest na dzisiaj neutralna. Sami wykreowaliśmy tak

silnych ruch, że zmiany nie przekraczające 1% nie mogą nami ruszyć.

Inwestorzy zaczną znowu spoglądać na zachodnie parkiety zapewne dopiero w

czasie kolejnych publikacji. Zobaczmy więc, co nasz rynek może zrobić

zostawiony sam sobie. Na pierwszy ogień wrzuciłbym dzienny wykres kontraktów

Kontrakty_dzienny.gif , gdzie mamy już czwartą czarną świeczkę.

Z jednej strony tak "czarna seria" tworzy ładny trend, o którego sile

przekonuje choćby brak dolnego cienia na wczorajszej sesji. Z drugiej jednak

strony "ze świecą" trzeba szukać w młodej historii kontraktów serii pięciu

kolejnych czarnych świeczek, do tego z coraz niższym kursem zamknięcia. Czy

to oznacza już koniec spadków ? Jeśli chodzi o dzisiejszą sesję, to

najwyraźniej tak, bo właśnie czterosesyjna przecena z reguły wystarczała, by

inwestorzy uznali rynek za wyprzedany. Powinno to dzisiaj pozwolić na jakieś

odbicie, tym bardziej, że na koniec sesji byki skapitulowały schodząc z bazą

na minusy.

Analogicznie było przy pierwszym wrześniowym szczyco podobnie (MACD dał wczoraj sygnał sprzedaży,

analogicznie do wrześniowego szczytu na czwartej sesji po maksie). To tak w

skrócie, a co z tego wynika ? Dzisiaj zaczniemy przy wczorajszym zamknięciu

i nawet jeśli rynek znowu rozpocznie spadki, to na koniec sesji powinien

albo wyjść na plusy, albo przynajmniej nad poziom otwarcia rysując białą

świeczkę. Obstawiałbym jednak przy plusach.

Proszę tylko pamiętać, że mówię dzisiaj o odreagowaniu, a wczorajszy spadek

pod zniesienie 61,8% (1582 pkt) październikowej fali wzrostowej przemawia za

oddaniem całego wzrostu, czyli docelowo kontrakty powinny przetestować 1476

pkt. Nieco ponad 2 tygodnie temu wyjście nad 61,8% zniesienia wrześniowej

fali spadkowej trafnie pokazało nieuchronny, choć nieudany, test szczytów.

Należy zakładać, że tym razem będzie podobnie i po 1-2 sesyjnym odreagowaniu

czekają nas ponowne, choć zdecydowanie wolniejsze, spadki. Biorąc pod uwagę,

że dołki z początku października są linią szyi podwójnego szczytu, z góry

powiem, że w najbliższym tygodniu! nie liczyłbym na ich przebicie. Fundusze

ustawią tam całą swoją artylerię, by walczyć z niedźwiedziami.

Wróćmy jednak do dzisiejszej sesji, na której kluczowym poziomem do

rozpoczęcia odreagowania okazać się może 1546 pkt. na indeksie. To nie tylko

szczyty z końca września na indeksie Indeks.gif (analogicznie na kontraktach

wczorajsze zamknięcie Kontrakty.gif dyskontujące właśnie taki spadek), ale

też okolice linii trendu na indeksie Indeks.gif Indeks_dzienny.gif Dopiero

jej porażka każe ponownie zastanowić się, czy rynek ma jeszcze szansę na

chwilę odpoczynku, przed docelowym testem linii szyi. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama