Po "taaakich" danych nie można było oczekiwać niczego innego. Choć przyznam,
że wzrost kontraktów na S&P500 o nie całe 5 pkt nie jest zabójczy. Dolar
skoczył o pół figury wobec euro. U nas szaleństwo zakupów. Wybiliśmy się
ponad dotychczasową konsolidację. Mamy nowe maksy na 1598. A dane?
Przypominamy, nie uwzględniają września. Rewizja może być niemiłą