Jedyne co praktycznie jest godne większej uwagi to obrona dwóch ważnych poziomów wsparcia, choć i tu zadanie ułatwiły mało zdecydowane niedźwiedzie. Po słabszej sesji w USA notowania rozpoczęliśmy na minusie. Rynek był jednak bardzo spokojny i wyglądało tak jakby obie strony nie chciały zrobić sobie krzywdy. Płaski horyzont utrzymywał się prawie półtorej godziny, kiedy to byki zachęcone poprawą atmosfery na zachodzie zaczęły wyraźniej przejmować inicjatywę. Kurs ruszył do góry, a celem zwyżki było piątkowe zamknięcie. Skończyło się jednak tylko na naruszeniu, które sprowokowało mocniejszą reakcję podaży i ruch spadkowy. Nie była to jednak wyprzedaż długa i jeszcze przed południem doszło do następnego testu odniesienia. Tym razem był on skuteczniejszy, a po sforsowaniu poziom 1594 pkt. stał się skuteczną zaporą dla prób spadkowych. W ostatniej godzinie rynek pogrążył się znowu w męczącej konsolidacji. W samej końcówce mieliśmy jeszcze jedną próbę powrotu na minus, ale została ona powstrzymana na powyższej granicy, a na zamknięciu kurs zyskał jeszcze kilka punktów.

Sytuacja techniczna nie uległa zmianie. W dalszym ciągu rynek znajduje się w niewielkiej konsolidacji, którą wyznacza opór na 1618 pkt. oraz wsparcie w strefie 1559-1561 pkt. i do czasu wybicia z tego przedziału trudno poszukiwać wiarygodniejszych sygnałów sugerujących kierunek ruchu. Pozytywnym elementem sesji jest jednak obrona wsparć w postaci piątkowego minimum na 1583 pkt. oraz szczególnie istotnej linii poprowadzonej przez dna z 28 października i 6 listopada. Aktualnie biegnie ona na wysokości 1585 pkt. i jest dolną granicą niewielkiego kanału wzrostowego. Taki układ zwiększa więc lekko szanse poprawy i teoretycznie daje możliwość ruchu w okolice górnego ograniczenia kanału, które obecnie znajduje się na poziomie 1698 pkt. Teoretycznie, bo po drodze mamy wspomnianą górną linię horyzontu i kilka jeszcze silniejszych oporów, jak chociażby 50% zniżki z II połowy października (ok. 1630 pkt.), czy ostatnie ze zniesień na 1658 pkt. Przesądzanie na obecnym etapie tak optymistycznego scenariusza jest więc obarczone znacznym ryzykiem, tym bardziej że potencjał popytu pozostawia nadal wiele do życzenia. Obrona wsparć może natomiast okazać się istotniejszym sygnałem w perspektywie kilkusesyjnej. Niewykluczone bowiem, że będzie to impuls dla kolejnego testu oporu na 1618 pkt. Już dzisiejsza sesja może przynieść podejście bliżej tej bariery, ale podobnie jak poprzednio powinna ona okazać się wystarczającą zaporą dla wzrostu.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1594, 1587, 1583

Oporu - 1608, 1618, 1623