Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 19.11.2003 14:22

Rynek amerykański spada od czterech sesji i wielu analityków twierdzi, że

przydałoby się teraz małe odbicie. Pewnie że tak, ale wczorajsza sesja

bardzo wyraźnie pokazała, że nie ma na to miejsca. Wczorajsze szczyty są

szczytem marzeń na dzisiaj i dopiero ich pokonanie może zmienić nastrój na

rynku. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Ten na razie sprzyjać będzie spadkom,

Reklama
Reklama

tak samo jak mocno osłabiający się dolar, pocałowanie 400 $ przez złoto w

czasie azjatyckich notowań (wpływ dolara), czy choćby właśnie spadki w Azji

(Nikkei -2,85%). Po stronie byków dobre dane z rynku nieruchomości (rynek je

zignorował) i podniesienie o 5% dywidendy przez General Electric. Ogólnie

więc dla każdego coś miłego, a skończyć się powinno bez większych zmian. PMI

pokazuje +0,34% na Nasdaq i zapewne w tych okolicach skończy amerykański

Reklama
Reklama

rynek. Warto dalej zwracać uwagę na amerykańską walutę, pamiętając przy tym,

że Bush buszuje w Londynie i jego wypowiedzi akurat w czasie tej wizyty mogą

być odbierane przez rynki finansowe dość nerwowo. U nas trwa lekkie

szaleństwo. Kontrakty skaczą po 10 pkt nie wiedząc za bardzo, czy to już

koniec koszykowej wyprzedaży i ruszymy do równie dynamicznego odrobienia

strat, czy tylko chwilowa przerwa, po której nawet kilka zleceń mogłoby

Reklama
Reklama

spowodować zamknięcie przy minima i technicznie rynkowy dramat. Na takim

rynku można tylko zgadywać. 65 66 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama