Zaczęło się całkiem nieźle. Kontrakty rozpoczęły notowania od wzrostu cen o
11 pkt. Problem w tym, że wzrost ten właśnie na otwarciu się zakończył. W
ciągu całej sesji nie było tak wysoko, jak na początku notowań. Do głosu
dość szybko doszła podaż. W pierwszych minutach popyt zdawał się utrzymywać
ceny na stałym poziomie i odpierał ataki podaży, ale niestety tylko w tych