Dziś w Stanach Zjednoczonych nie zostaną opublikowane żadne ważniejsze dane ekonomiczne. Należy się też spodziewać, że obroty na rynku będą mniejsze niż zwykle z racji przedłużonego weekendu w USA.
Słabnący dolar wywołuje coraz częstsze, werbalne interwencje ze strony reprezentantów państw Eurolandu. Ostatnio przedstawiciel Europejskiego Banku Centralnego stwierdził, że dalsze, globalne osłabienie dolara miałoby negatywny wpływ na całą gospodarkę światową. Zdaniem E. Welteke do znaczącego osłabienia dolara już jednak nie dojdzie. Wypowiedzi w tym tonie pojawiają się coraz częściej, jednak nie mają większego wpływu na rynek walutowy. Sytuacja ta jest z resztą całkowicie normalna, czego dowodem są tradycyjne już werbalne interwencje reprezentantów władz Japonii, których wpływ na rynek jest żaden, a w najlepszym wypadku bardzo przejściowy.