W pobliżu czekają co prawda znacznie silniejsze bariery jednak wyczyn byków robi pozytywne wrażenie. Początek był taki jak można było oczekiwać. Słaba sesja w USA i wyraźna przecena w Tokio skutecznie zgasiły optymizm na większości rynków Europy. U nas mieliśmy spadkowe otwarcie i szybki test piątkowego minimum na 1473 pkt. Tym razem znaczenie tego poziomu wzmocniła jednak linia oparta o dołki z 26 i 28 listopada i pomimo naruszenia nie udało się na dłużej zejść poniżej tego wsparcia. Po niewielkiej stabilizacji jeszcze przed otwarciem kasowego kurs zaczął wspinać się wyżej, a później w ślad za indeksem wzrosty zaczęły przybierać na sile. Najpierw bez większych problemów rynek wyszedł dla plus i uporał się z oporem na 1492 pkt., a kolejnym celem była linia spadków z połowy października na 1506 pkt. Ta bariera też nie sprawiła większych problemów i dopiero około południa doszło w okolicach 1515 pkt. do korekty. Po godzinie popyt zebrał nowe siły i zaczęła się kolejna fala wzrostów. Trwały one do końca dnia i dotarły do szczytu sprzed tygodnia na 1542 pkt., na przekroczenie którego zabrakło jednak czasu.

Sesja przyniosła kilka pozytywnych sygnałów dających szanse na dalszą poprawę w najbliższych dniach. Najważniejszymi z nich są przełamanie linii trendu zniżkowego z połowy października na wysokości 1506 pkt. przy większym obrocie i skuteczna obrona linii wyznaczającej ostatnie wzrosty na poziomie 1473 pkt. będącej jednocześnie dolną granicą kanału zwyżkowego. Wzrost bardzo przypominał sytuację sprzed tygodnia i pojawia się pytanie, czy kolejne dni nie będą podobne. Oznaczałoby to bowiem w perspektywie następnych kilku sesji kolejne osłabienie, które mogłoby poprzedzić niezdecydowanie rynku już dziś. Taka właśnie analogia nasuwa się na pierwszy rzut oka, ale tym razem kierunek potwierdziło chociażby wyraźne zwiększenie liczby otwartych pozycji, co jest elementem sugerującym, że za wzrostem stoi bardziej zdecydowany popyt. Większą siłę rynku podkreślają też sygnały kupna na MACD czy ROC świadczące, iż niekoniecznie musi zakończyć się na jednodniowym wyskoku. Ważnym sprawdzianem dla takiego założenia będzie już dzisiejsza sesja i zachowanie przy szczycie na 1542 pkt., w pobliżu którego znajduje się 38.2% zniesienia fali spadkowej z połowy października. Można oczekiwać, że już na początku dojdzie do ataku na ten opór, a sforsowanie powinno otworzyć drogę do okna bessy w strefie 1561-1569 pkt. W pobliżu luki należy jednak oczekiwać mocniejszej obrony, która w dalszej części dnia może przynieść lekkie wyhamowanie zwyżki.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1515, 1507, 1498

Oporu - 1542, 1555, 1561