Reklama

BM BPH PBK: Komentarz futures

Bliskość ważniejszego wsparcia zmotywowała popyt i sesja upływała pod znakiem jego przewagi widocznej zwłaszcza w drugiej części. Wzrosty dotarły nawet do pierwszego z mocniejszych oporów, ale nie udało się go sforsować. Do czasu wyjścia z przedziału wyznaczonego przez najbliższe ograniczenia nie można więc mówić o większej zmianie sytuacji i doszukiwać się sygnałów, które wskażą kierunek.

Publikacja: 19.12.2003 08:21

Otwarcie wypadło na lekkim minusie i zaraz na początku podaż przystąpiła do ataku na wsparcie jakie w przypadku marcowej serii znajduje się na 1570 pkt.

Udało się go nawet naruszyć, ale niedźwiedzie nie wykorzystały szansy. Przecena została zatrzymana, a rynek powoli zaczął odrabiać straty. Krótko po rozpoczęciu kasowego zwyżka jeszcze przyspieszyła i kurs znalazł się na plusie. Odbicie szybko jednak przeszło w mało interesującą konsolidację nieco powyżej poprzedniego zamknięcia i taka sytuacja utrzymywała się przez prawie dwie godziny. Po kolejnym teście dolnej granicy horyzontu i jego obronie byki znowu poderwały kurs do góry. Wybicie górą i pokonanie poprzedniego szczytu były dodatkowym argumentem dla kupujących. Po krótkiej konsolidacji doszło w końcówce notowań do ataku na opór na poziomie 1597 pkt. Tu jednak pojawiła się nieco mocniejsza podaż i nie dopuściła do przełamania. Rynek nie cofnął się głęboko i zamknięcie wypadło w pobliżu szczytów.

Sesję niewątpliwie zaliczyć należy na korzyść popytu. Nie tylko obronił on wsparcie na wysokości 1570 pkt., które wyznacza 23.6% zniesienia ostatniej fali wzrostowej, ale także zaatakował pierwszy z mocniejszych oporów w połowie świecy z poniedziałku na poziomie 1597 pkt. Nie udało się go wprawdzie pokonać, ale przy obecnych poziomach kursu kolejny test może nastąpić w każdej chwili i teraz to niedźwiedzie będą zmuszone do większego wysiłku by bronić tej bariery. Decydować będzie zamknięcie i samo naruszenie nie wystarczy by mówić o wyraźniejszych sygnałach poprawy w najbliższych dniach. Nie można też zapominać, że bardzo blisko jest kolejny z oporów i to znacznie silniejszy, a tworzy go linia dwumiesięcznych spadków biegnąca dziś na wysokości 1604 pkt. Dopiero sforsowanie i tej granicy pozwoliłoby myśleć o wyraźniejszym ruchu wzrostowym. Ostrożność sugeruje także duża dodatnia baza, która może zamortyzować, część ewentualnej zwyżki indeksu. W tej sytuacji nadmierny optymizm wydaje się jeszcze przedwczesny. Bardzo dobra sesja w USA zwiększa szanse pokonania bariery w trakcie dzisiejszych notowań. Już na początku rynek powinien wyjść powyżej i podobnie może być z linią spadków. Nie można jednak oczekiwać, że podaż zrezygnuje z obrony, co zwłaszcza w drugiej części dnia skutkować może osłabieniem. Należy więc liczyć się z tym, że na zamknięciu przynajmniej linia trendu pozostanie aktualna.

Bieżące poziomy

Wsparcia - 1579, 1570, 1550

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama