Na rynku trwa zabawa w najlepsze. Nadal mamy obecnego wesołka, który rzuca
na parkiet kilkadziesiąt zleceń (tym razem na KGH) po 1 lub 2 sztuki. Komu
się chce takie zabawy urządzać i po co? Nie wiadomo. Wiadomo jedno, gdyby
nie one nie byłoby o czym pisać. Od razu zastrzegam, że to nie nasza
sprawka. Mimo tych zabaw rynek wykazuje lekką tendencję spadkową. Indeks