Lekko pozytywnym sygnałem jest pokonanie pierwszego z ważniejszych oporów, jednak i to nie daje jeszcze powodów do nadmiernego optymizmu biorąc pod uwagę że teraz przed bykami znacznie silniejsze bariery, a ich zanegowanie wymagać będzie dużo większego wysiłku. Udana końcówka sesji w USA pomogła poprawie nastrojów na początku, dzięki czemu otwarcie wypadło na plusie. Po nieudanych testach oporu w połowie wtorkowej świecy na poziomie 1449 pkt. jakie miały miejsce dzień wcześniej byki wykazywały jednak spory respekt w obliczu tej bariery. W rezultacie kurs poruszał się w mało ciekawym horyzoncie w przedziale 1439-1446 pkt. Około południa pojawiły się nieco większe emocje za sprawą wybicia górą i pokonania powyższej bariery. Rynek szybko dotarł w pobliże przebitej linii trendu wzrostowego w skali intra na wysokości 1457 pkt. Tego oporu nie udało się jednak przełamać i tuż poniżej doszło do wyhamowania. Początkowo była to niewielka stabilizacja, ale po kolejnym nieudanym teście doszło do mocnego spadku, który sprowadził kurs poniżej bariery na 1449 pkt. Na prawie półtorej godziny znowu zapanował marazm i niewielki horyzont. Końcówka należała jednak do popytu i choć linia trendu została naruszona tylko na krótko to jednak zamknięcie wypadło stosunkowo blisko.
Obecna sytuacja przypomina tę sprzed kilku dni kiedy to byki w podobny sposób próbowały podciągnąć rynek w górę. Wówczas zakończyło się to testem kluczowego oporu na wysokości 1476 pkt., gdzie znajduje się przebite dno z końca września. Pokonując wczoraj barierę na 1449 pkt. w połowie czarnej świecy z wtorku uczyniły one pierwszy krok przybliżający je do takiego scenariusza w najbliższych dniach. Tym jednak razem po drodze mamy inne ważne ograniczenie w postaci górnej linii formacji chorągiewki biegnącej aktualnie na wysokości 1468 pkt. oraz linię ostatnich spadków znajdującą się na 1455 pkt. Dopiero po ich pokonaniu można więc będzie mówić o wiarygodniejszych przesłankach sugerujących taką możliwość. O ile ta ostatnia bariera powinna zostać przetestowana już w pierwszej fazie dzisiejszych notowań i są duże szanse na sforsowanie to w pobliżu drugiej dość prawdopodobne jest pojawienie się aktywniejszej podaży. Przy niewielkim potencjale popytu, o którym świadczą chociażby mniejsze obroty towarzyszące ostatniemu odbiciu szanse na pokonanie tego oporu nie są więc duże. W tej sytuacji nawet jeśli dziś rynek będzie w stanie podejść w pobliże należy spodziewać się w tym rejonie osłabienia.