Do osłabienia złotego przyczyniły się przede wszystkim obawy uczestników rynku o możliwość nie wprowadzenia w życie planu Hausnera w takiej formie jak to wcześniej zapowiadano. Obawy te pojawiły się po wczorajszych wypowiedziach reprezentantów związków zawodowych, którzy poddali krytyce niektóre założenia tego planu. Chodzi tu przede wszystkim o krytyczne wypowiedzi szefa OPZZ na temat systemu waloryzacji rent i emerytur. Decyzja wicepremiera Hausnera o pozostawieniu dotychczasowych postanowień o waloryzacji została odebrana jako "luzowanie" założeń planu redukcji wydatków.

Naszym zdaniem nie należy się spodziewać, aby złoty bardzo szybko odrobił dzisiejsze straty. Nawet minister Hausner spodziewa się, że nerwowość na rynku walutowym utrzyma się do 27 stycznia, na kiedy to zaplanowane jest przyjęcie przez rząd planu redukcji wydatków.

Na rynku międzynarodowym mamy dziś do czynienia ze spadkami notowań EUR/USD. Już na początku sesji europejskiej zostało pokonane bardzo ważne wsparcie usytuowane na poziomie 1,2715. Początek sesji nowojorskiej przyniósł dalsze spadki EUR/USD. Ich przyczyną były bardzo dobre informacje jakie napłynęły z gospodarki amerykańskiej. Departament Handlu podał bowiem, że deficyt handlowy zmniejszył się w listopadzie do 38,00 mld z 41,6 mld zanotowanych miesiąc wcześniej.