Reklama

KOMENTARZE

Publikacja: 21.01.2004 11:00

POWOLNE ODBICIE 12:43

W czasie spadku w sumie uciekło z rynku 800 kontraktów. Od zaliczenia

minimum na 1667 pkt. LOP wzrósł o 500 szt. Jak widać wiara w obronę wsparcia

powróciła. Na razie zyskuje ona potwierdzenie w zachowaniu rynku. Kursy już

nie spadają. Wzrost odbywa się wprawdzie na mniejszym obrocie, ale ceny są

Reklama
Reklama

wyżej. Czy to ponownie uaktywni popyt? Brak konsekwencji ze strony

sprzedających jest kuszący, ale może to być tylko cofnięcie się, by ponownie

zaatakować z wyższego poziomu. Może o tym świadczyć styl odbicia. Nie ma tu

szybkiego kontrataku, lecz powolny wzrost cen. Ta mała dynamika kontrastuje

z szybkością spadku, z jakim mieliśmy przed chwilą do czynienia. H 75-76. KJ

ZLECENIA PO 1 SZT 12:22

Reklama
Reklama

Indeks odbił się od wsparcia na 1655 dzięki koszykowi zleceń po 1 szt. No,

jeśli tak ma wyglądać obrona rynku kasowego przed spadkiem, to byki mają

raczej marne szanse. Na terminowym wsparcie zostało naruszone (minimum na

1667), ale nie przebite. Nadal jest sporo graczy liczących na odbicie od

dolnego ograniczenia trójkąta. To już kolejny atak na to ograniczenia. Można

się zastanawiać, kiedy obrońcom zabraknie sił. H 72-73. KJ

Reklama
Reklama

OBRONA CZĘSTOCHOWY 12:05

Z kontraktów uciekło już ponad 500 szt. a byłoby znacznie więcej, gdyby

kontraktom udało się wybić dołem z formacji trójkąta, którego dolne

ograniczenie teraz w okolicach 1670 pkt. Uwagę zwraca przy tym spadku

wyraźny wzrost obrotów, co większe szanse w tej chwili daje na kontynuację

Reklama
Reklama

tej przeceny. Duże spółki przygniecione podażą i wątpię żeby zebrał się na

nią popyt - do tej pory ten oglądaliśmy tylko w koszykach, a to zdecydowanie

za mało. Sygnały wybicia jeszcze nie było, ale wydaje się, że przynajmniej

najbardziej przestraszone szczury powinny zacząć opuszczać ten tonący okręt.

76 77 MP

Reklama
Reklama

MINIMA 11:55

Podaż na kontraktach się wzmaga. Lop sygnalizuje, że to zamykający pozycje.

Jesteśmy już pod poziomem wczorajszego minimum, co uruchomiło serię stopów.

Teraz minimum sesji mamy na 1679 pkt. Zbliżyliśmy się do dolnego

ograniczenia trójkąta. Jednak o wybiciu nie ma jeszcze mowy. To stałoby się

Reklama
Reklama

faktem, gdyby ceny zjechały pod 1670 pkt. Na kasowym zabrakło popytu, a

podaż ponownie przyciska. Byki mają przed sobą trudne zadanie - po raz

kolejny bronić wsparcia. H 80-81. KJ

DECYZJA RPP 11:35

RPP stóp zmienić "nie mogła" i zgodnie z oczekiwaniami rynku stopy pozostają

na dotychczasowych poziomach. Nastawienie wciąż neutralne - cała uwaga

skoncentrowana oczywiście na konferencji o 16:00. Do tego czasu już zapewne

parę komentarzy mogących wpłynąć na rynek. 92 93 MP

DECYZJA RPP O 11:35 11:29

Skoro tak wcześnie, to tym bardziej już wiadomo, że brak zmian stóp

procentowych. 91 92 MP

W ŚRODKU 10:48

Teraz przewagę mamy po stronie kupna. Indeks rośnie nie tylko dzięki

zleceniom koszykowym, ale także dzięki kupnie na poszczególnych spółkach.

Tylko na razie nic z tego nie wynika, gdyż nadal znajdujemy się w trójkącie

i to w jego środkowej części. Do wybicia więc jeszcze trochę brakuje. Na

uwagę zasługuje rosnący LOP. Coraz więcej pozycji jest zajmowanych przed

wybiciem. To powinno zapewnić dynamiczny ruch po wyjściu z trójkąta. H

95-96. KJ

PRZESTRASZONE KONTRAKTY 10:28

Od początku normalne transakcje to wszystko tiki do dołu. Praktycznie tylko

trzema koszykowymi zakupami indeks zniwelował całe to osuwanie i jesteśmy na

wczorajszym zamknięciu. Kontrakty jednak zaczęły się tego obawiać. Obroty

bowiem tylko 18 mln, ale jeśli zostałaby położona nieco większa podaż

(BUX -0,96%) to nie maprzy tak

małych transakcjach. Jedyny moment trwalszego wpływu arbitrażystów na rynek

to ewentualne wybicie z trójkąta górą, które rozciągnie natychmiast bazę i

jeszcze mocniej zachęci do kupna akcji koszykami. Ale to nie na tym etapie.

A, oczywiście negatywny wpływ arbitrażu też analogicznie możliwy, ale

ostatnio zdecydowanie słabszy ma wpływ na rynek, niż kosze kupna

(niezależnie, co akurat jest bardziej opłacalne - po prostu rynek terminowy

woli bardziej optymizm). 98 99 MP

POCZĄTEK NOTOWAŃ NA RYNKU KASOWYM 10:01

Na początek dominują nadzieje. Kontrakty wzrosły do 1704 pkt. w pierwszej

godzinie i dopiero pierwsze tiki indeksu 1674 nieco schłodziły atmosferę.

Bez obrotów zaczynamy 99 00 MP

OTWARCIE NA RYNKU TERMINOWYM 09:00

Otwarcie neutralne, na poziomie +1 pkt. od wczorajszego zamknięcia, ale

neutralne były także notowania na amerykańskim rynku. Podobnie na zero

zaczyna większość giełd europejskich. 95 96 MP

KOMENTARZ PORANNY 08:52 2004-01-20

Wczorajsza sesja w USA to dobra lekcja dla inwestorów, którzy oczekiwali, że

dobre wyniki mogą jeszcze mocniej podnieść indeksy. Trochę się rozczarowali,

ale na tak rozgrzanym rynku nie powinno to być tak wielkim zaskoczeniem.

Nawet jeśli uznalibyśmy, że podawane wyniki spółek powinny przełożyć się na

jeszcze większe wzrosty, to mogą one mieć miejsce dopiero po zakończonym

sezonie wyników. Okres publikacji nie jest bowiem okresem, który sprzyja

byczym harcom.

Przebieg sesji był dość nerwowy, bo na początku Dow Jones rozpoczął

osuwanie i skończył tak przy minimach, ale Nasdaq w połowie sesji zawrócił

na plusy grzejąc rynek przed posesyjnymi wynikami. Teoretycznie się nie

pomylili, bo Motorola podała zysk w górnych granicach prognozy i

zapowiedziała dobre obroty na przyszłe kwartały, a AMD osiągnął pierwszy

zysk kwartalny od czerwca 2001 roku i przekroczył oczekiwania analityków

ankietowanych przez Reutera. Tylko znowu schemat się powtórzył i inwestorzy

po publikacji ruszyli do realizacji zysków. AHI -0,22%.

Dla nas zdecydowanie ważniejsze mogło okazać się nocne przemówienie

prezydenta. Mogło - bo żadnych większych niespodzianek w nim nie było.

Bardziej kampania prezydencka, niż konkrety o gospodarce, czy polityce. Dla

inwestorów ważne były dwie sprawy - zapowiedź zmniejszenia deficytu o

połowę, oraz wezwanie prezydenta, by Kongres utrzymał obniżki podatków.

Sprzeczność prawda ? Prawda, dlatego wszyscy zgodnie odebrali to wystąpienie

po prostu jako propaganda, a nie jakaś strategia, bo tak mocno obniżając

podatki nie będzie silnej redukcji deficytu i wszyscy zdają sobie z tego

sprawę.

Dzisiaj dla światowych rynków bardzo spokojny dzień. Z danych makro

zasługująca na pominięcie inflacja w strefie euro o 12:00 oraz o 14:30

liczba nowych budów w USA. Z wyników spółek natomiast uwagę przyciągać może

jedynie posesyjny eBay i Qualcomm, co przy wystąpienia prezydenta (z reguły

pomaga rynkom propagandą) może zachęcić byki w USA do kolejnego podgrzania

rynku przed następnymi posesyjnymi wynikami.

Dla nas to jednak bez znaczenia. My żyjemy własnym marnym życiem, które

ostatnio przybrało formę trendu bocznego. Większość nie może doczekać się

już wybicia z trójkąta i tak naprawdę obojętne, w którą ono będzie stronę.

Wyjątkowo nudne sesje na początku tego tygodnia paradoksalnie podpowiadają,

że gwałtowniejszy ruch możliwy jest już nawet dzisiaj. Wybicie z takich

formacji bardzo często poprzedza bowiem zwątpienie inwestorów w jakikolwiek

trend, oraz spadek aktywności. Następnym etapem jest wyraźne wybicie, które

uruchamia lawinę zleceń od znudzonych day-traderów, mocno podnosi emocje iogicznie jak na indeksie, bo co do samej formacji, to na WIG20 prędzej

należy mówić o diamencie. Z kolei po wybiciu górą zostają ułamki procenta do

historycznego szczytu na WIG, oraz gładkiego pokonania jakże silnego oporu

na wrześniowych szczytach zarówno kontraktów, jak i WIG20. Ja po cichu

sprzyjam niedźwiedziom, ale na giełdzie absolutnie nie chodzi o to żeby mieć

rację, ale o to żeby zarabiać, dlatego niezależnie od swojego poglądu na

rynek pozycje należy otwierać zgodnie z kierunkiem wybicia (na znacznie

większym obrocie ! ) z wyrysowanego trójkąta.

Dane o produkcji przemysłowej nie zachęcają do wybicia, bo choć pisać o nich

można jak zawsze pół strony, to nie zaskoczyły one rynku. Wpływ USA też

neutralny. Z kolei wczorajsze roszady na ministerialnych stanowiskach

bardziej obudzą emocje, niż zarządzających do składania zleceń, choć brak

większego zamieszania w tej kwestii i gładkie przepchnięcie politycznej

awantury o stanowiska to powinien być plus dla rynku. Czyżby więc jednak

dalej marazm ? Nadzieja w RPP, która co prawda nie może zrobić nic innego

jak pozostawić stopy na dotychczasowym poziomie, to słowo jej członków

będzie miało dla rynków ogromne znaczenie. Zdziwiłbym się, gdyby z

komentarzami doczekano do posesyjnej konferencji. Tam uwaga na 3 sprawy -

nowo wybranych członków i ich poglądy, recenzowanie planu Hausnera, oraz

stanowisko w sprawie ostatniego zamieszania na rynku walutowym. Dla byków

lepiej byłoby usłyszeć nie żadne radykalne poglądy o cięciach stóp, ale

rzeczową i merytoryczną dyskusję. To uspokoiłoby (lub dało wrażenie

uspokojenia) zagranicznych inwestorów. MP

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama