faktem, gdyby ceny zjechały pod 1670 pkt. Na kasowym zabrakło popytu, a
podaż ponownie przyciska. Byki mają przed sobą trudne zadanie - po raz
kolejny bronić wsparcia. H 80-81. KJ
DECYZJA RPP 11:35
RPP stóp zmienić "nie mogła" i zgodnie z oczekiwaniami rynku stopy pozostają
na dotychczasowych poziomach. Nastawienie wciąż neutralne - cała uwaga
skoncentrowana oczywiście na konferencji o 16:00. Do tego czasu już zapewne
parę komentarzy mogących wpłynąć na rynek. 92 93 MP
DECYZJA RPP O 11:35 11:29
Skoro tak wcześnie, to tym bardziej już wiadomo, że brak zmian stóp
procentowych. 91 92 MP
W ŚRODKU 10:48
Teraz przewagę mamy po stronie kupna. Indeks rośnie nie tylko dzięki
zleceniom koszykowym, ale także dzięki kupnie na poszczególnych spółkach.
Tylko na razie nic z tego nie wynika, gdyż nadal znajdujemy się w trójkącie
i to w jego środkowej części. Do wybicia więc jeszcze trochę brakuje. Na
uwagę zasługuje rosnący LOP. Coraz więcej pozycji jest zajmowanych przed
wybiciem. To powinno zapewnić dynamiczny ruch po wyjściu z trójkąta. H
95-96. KJ
PRZESTRASZONE KONTRAKTY 10:28
Od początku normalne transakcje to wszystko tiki do dołu. Praktycznie tylko
trzema koszykowymi zakupami indeks zniwelował całe to osuwanie i jesteśmy na
wczorajszym zamknięciu. Kontrakty jednak zaczęły się tego obawiać. Obroty
bowiem tylko 18 mln, ale jeśli zostałaby położona nieco większa podaż
(BUX -0,96%) to nie maprzy tak
małych transakcjach. Jedyny moment trwalszego wpływu arbitrażystów na rynek
to ewentualne wybicie z trójkąta górą, które rozciągnie natychmiast bazę i
jeszcze mocniej zachęci do kupna akcji koszykami. Ale to nie na tym etapie.
A, oczywiście negatywny wpływ arbitrażu też analogicznie możliwy, ale
ostatnio zdecydowanie słabszy ma wpływ na rynek, niż kosze kupna
(niezależnie, co akurat jest bardziej opłacalne - po prostu rynek terminowy
woli bardziej optymizm). 98 99 MP
POCZĄTEK NOTOWAŃ NA RYNKU KASOWYM 10:01
Na początek dominują nadzieje. Kontrakty wzrosły do 1704 pkt. w pierwszej
godzinie i dopiero pierwsze tiki indeksu 1674 nieco schłodziły atmosferę.
Bez obrotów zaczynamy 99 00 MP
OTWARCIE NA RYNKU TERMINOWYM 09:00
Otwarcie neutralne, na poziomie +1 pkt. od wczorajszego zamknięcia, ale
neutralne były także notowania na amerykańskim rynku. Podobnie na zero
zaczyna większość giełd europejskich. 95 96 MP
KOMENTARZ PORANNY 08:52 2004-01-20
Wczorajsza sesja w USA to dobra lekcja dla inwestorów, którzy oczekiwali, że
dobre wyniki mogą jeszcze mocniej podnieść indeksy. Trochę się rozczarowali,
ale na tak rozgrzanym rynku nie powinno to być tak wielkim zaskoczeniem.
Nawet jeśli uznalibyśmy, że podawane wyniki spółek powinny przełożyć się na
jeszcze większe wzrosty, to mogą one mieć miejsce dopiero po zakończonym
sezonie wyników. Okres publikacji nie jest bowiem okresem, który sprzyja
byczym harcom.
Przebieg sesji był dość nerwowy, bo na początku Dow Jones rozpoczął
osuwanie i skończył tak przy minimach, ale Nasdaq w połowie sesji zawrócił
na plusy grzejąc rynek przed posesyjnymi wynikami. Teoretycznie się nie
pomylili, bo Motorola podała zysk w górnych granicach prognozy i
zapowiedziała dobre obroty na przyszłe kwartały, a AMD osiągnął pierwszy
zysk kwartalny od czerwca 2001 roku i przekroczył oczekiwania analityków
ankietowanych przez Reutera. Tylko znowu schemat się powtórzył i inwestorzy
po publikacji ruszyli do realizacji zysków. AHI -0,22%.
Dla nas zdecydowanie ważniejsze mogło okazać się nocne przemówienie
prezydenta. Mogło - bo żadnych większych niespodzianek w nim nie było.
Bardziej kampania prezydencka, niż konkrety o gospodarce, czy polityce. Dla
inwestorów ważne były dwie sprawy - zapowiedź zmniejszenia deficytu o
połowę, oraz wezwanie prezydenta, by Kongres utrzymał obniżki podatków.
Sprzeczność prawda ? Prawda, dlatego wszyscy zgodnie odebrali to wystąpienie
po prostu jako propaganda, a nie jakaś strategia, bo tak mocno obniżając
podatki nie będzie silnej redukcji deficytu i wszyscy zdają sobie z tego
sprawę.
Dzisiaj dla światowych rynków bardzo spokojny dzień. Z danych makro
zasługująca na pominięcie inflacja w strefie euro o 12:00 oraz o 14:30
liczba nowych budów w USA. Z wyników spółek natomiast uwagę przyciągać może
jedynie posesyjny eBay i Qualcomm, co przy wystąpienia prezydenta (z reguły
pomaga rynkom propagandą) może zachęcić byki w USA do kolejnego podgrzania
rynku przed następnymi posesyjnymi wynikami.
Dla nas to jednak bez znaczenia. My żyjemy własnym marnym życiem, które
ostatnio przybrało formę trendu bocznego. Większość nie może doczekać się
już wybicia z trójkąta i tak naprawdę obojętne, w którą ono będzie stronę.
Wyjątkowo nudne sesje na początku tego tygodnia paradoksalnie podpowiadają,
że gwałtowniejszy ruch możliwy jest już nawet dzisiaj. Wybicie z takich
formacji bardzo często poprzedza bowiem zwątpienie inwestorów w jakikolwiek
trend, oraz spadek aktywności. Następnym etapem jest wyraźne wybicie, które
uruchamia lawinę zleceń od znudzonych day-traderów, mocno podnosi emocje iogicznie jak na indeksie, bo co do samej formacji, to na WIG20 prędzej
należy mówić o diamencie. Z kolei po wybiciu górą zostają ułamki procenta do
historycznego szczytu na WIG, oraz gładkiego pokonania jakże silnego oporu
na wrześniowych szczytach zarówno kontraktów, jak i WIG20. Ja po cichu
sprzyjam niedźwiedziom, ale na giełdzie absolutnie nie chodzi o to żeby mieć
rację, ale o to żeby zarabiać, dlatego niezależnie od swojego poglądu na
rynek pozycje należy otwierać zgodnie z kierunkiem wybicia (na znacznie
większym obrocie ! ) z wyrysowanego trójkąta.
Dane o produkcji przemysłowej nie zachęcają do wybicia, bo choć pisać o nich
można jak zawsze pół strony, to nie zaskoczyły one rynku. Wpływ USA też
neutralny. Z kolei wczorajsze roszady na ministerialnych stanowiskach
bardziej obudzą emocje, niż zarządzających do składania zleceń, choć brak
większego zamieszania w tej kwestii i gładkie przepchnięcie politycznej
awantury o stanowiska to powinien być plus dla rynku. Czyżby więc jednak
dalej marazm ? Nadzieja w RPP, która co prawda nie może zrobić nic innego
jak pozostawić stopy na dotychczasowym poziomie, to słowo jej członków
będzie miało dla rynków ogromne znaczenie. Zdziwiłbym się, gdyby z
komentarzami doczekano do posesyjnej konferencji. Tam uwaga na 3 sprawy -
nowo wybranych członków i ich poglądy, recenzowanie planu Hausnera, oraz
stanowisko w sprawie ostatniego zamieszania na rynku walutowym. Dla byków
lepiej byłoby usłyszeć nie żadne radykalne poglądy o cięciach stóp, ale
rzeczową i merytoryczną dyskusję. To uspokoiłoby (lub dało wrażenie
uspokojenia) zagranicznych inwestorów. MP