Gdyby dzisiejsze zamknięcie wypadło powyżej 1700 pkt, szanse na znaczną zwyżkę w przyszłym tygodniu będą bardzo duże. Już teraz jednak widać, że byki tak łatwo nie odpuszczą. Ruch w kierunku oporu wyzwala dodatkowy popyt. Jeśli pokonany zostanie opór, do gry zapewne włączą się solidne kapitały i szybkie dotarcie do 1800 pkt nie będzie już problemem. Ostatecznym potwierdzeniem wybicia w górę będzie pokonanie szczytu z 1 września, czyli 1712 pkt.

Robi wrażenie zwyżka kursu Budimeksu (ponad 10%) po informacjach o kontraktach wygranych w Hiszpanii przez Ferrovial - spółkę-matkę naszej rodzimej firmy. Ponad 2-3% rosną kursy Dębicy, Kęt, Netii i Prokomu. Niepokoić może względna słabość największych spółek - TP (bez zmian), PKN (+0,5%), czy Pekao (-0,5%). Na razie nie widać zdecydowanego lidera - takiego jak niedawno KGHM. Być może jednak po pokonaniu oporów popyt stanie się bardziej agresywny.