Mniejszy wolumen zwyżki oraz niewielki zasięg odbicia świadczą, że potencjał popytu nie jest zbyt duży i może nie wystarczyć by na dłużej zatrzymać przecenę. Otwarcie wypadło na lekkim plusie, ale po początkowej zwyżce, niezbyt zresztą dużej, atmosfera szybko się uspokoiła i kurs wszedł w niewielki trend boczny. Tuż po rozpoczęciu kasowego do ataku przystąpiła strona podażowa, konsekwencją czego był test poprzedniego zamknięcia. Skuteczna obrona tego wsparcia na 1612 pkt. poprawiła nastroje i byki przystąpiły do odrabiania strat. Ich przewaga utrzymywała się do południa, ale nie można mówić by była wyraźna. Wystarczającą zaporą dla wzrostów okazały się bowiem pomimo kilku naruszeń już okolice 1638 pkt.. Najpierw w tym rejonie na dwie godziny zapanowała względna stabilizacja zakończona jednak wybiciem w dół. Końcówka przyniosła wprawdzie lekkie odbicie, ale nie zmieniło ono zasadniczo obrazu rynku i powyższego ograniczenia nie udało się już ponownie zaatakować.
Po wybiciu dołem z kilkunastodniowej stabilizacji dość szybko i bez większych problemów podaży udało się zrealizować minimalny zasięg spadku wynikający z jej wielkości (ok. 1616 pkt.). Nie jest to jednak powód by piątkowy wzrost traktować, jako zapowiedź dłuższego zatrzymania zwyżki i jest bardziej prawdopodobne, że będzie to jedynie ruch powrotny w kierunku sforsowanych ostatnio wsparć. Najważniejszym z nich jest dolna granica horyzontu na wysokości 1667 pkt., którą jednak należałoby jako obecny opór uzupełnić o lukę bessy ze środy 1684-1696 pkt. Jak na razie za wcześnie jeszcze mówić nie tylko o szansach na przebicie tych barier, ale nawet bardziej zdecydowanym teście. Podstaw do większego optymizmu nie daje chociażby zachowanie wskaźników. MACD i ROC znajdują się poniżej linii sygnałów, a zmiana kierunku ostatniego z nich nie jest wystarczającym argumentem na rzecz poprawy. Po drodze mamy jeszcze inne opory, a których ważniejsza jest połowa korpusu ze środy na wysokości 1656 pkt. Biorąc pod uwagę wyprzedanie rynku, czy też sygnały kupna na niektórych szybkich oscylatorach np. na %R możliwe jest wkrótce podejście do tej granicy, ale podaż nie powinna oddać jej bez walki. Dzisiejsza sesja może przynieść na początku próbę podciągnięcia rynku. Trudno będzie jednak o większe odbicie i w pobliżu pierwszego z oporów należy liczyć się z wyhamowaniem wzrostów i ustabilizowaniem sytuacji. W dalszej części notowań podaż powinna jednak się ożywić, co w konsekwencji może przynieść osłabienie.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1624, 1612, 1603
Oporu - 1638, 1656, 1667