Reklama

Euroland pociągnął

Publikacja: 03.02.2004 11:43

Niezbyt chętnie oglądamy się ostatnio na światowe giełdy, a już na pewno nie

na rynki Eurolandu. Jednak w okresach takiej konsolidacji jak przez ostatnie

półtorej godziny mocno spadły obroty i na tego typu impulsy rynek jest

zdecydowanie bardziej podatny. A w Eurolandzie dane z południa zupełnie nic

nowego nie wniosły, za to silnie słabnący dolar/umocnienie euro znowu

Reklama
Reklama

rozbudzają obawy o zyski eksporterów i zduszenie ożywienia kosztem kolejnych

procentów przy amerykańskim PKB (eksport). Przed szczytem G7 (piątek) i

posiedzeniami banków centralnych (Anglia i EBC) dziwi trochę taka nerwowa

reakcja inwestorów, bo przecież każde z powyższych wydarzeń może

dramatycznie zmienić sytuację na rynku walutowym. Co prawda większe

zagrożenie jest w dalszym umocnieniu euro, ale dyskontujące to giełdowe

Reklama
Reklama

indeksy to trochę wbrew tradycji. Te z reguły dopiero po faktycznych ruchach

na rynku walutowym ruszały do dyskontowania tych faktów. Tłumaczy to trochę

dynamika ruchu na EUR/USD - niemal dwie figury ! w 12h !. U nas ten słabnący

Euroland wywołał na kontraktach uruchomienie sell stopów, analogicznie do

Dax. Podaż na akcjach jednak bardzo spokojna i powinniśmy dalej człapać w

bok na obecnych poziomach. Tylko zaledwie kilkunastopunktowe odbicie na

Reklama
Reklama

kontraktach chyba wyraźnie pokazuje stan rynku i charakter ostatnich

wzrostów. To była jedynie korekta dynamicznego spadku zapoczątkowanego w

środę. 27 28 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama