Chwila uspokojenia rynku i ... bum! Kilka większych koszyków wyrwało indeks
8 pkt. wyżej i oczywiście pociągnęło za sobą kontrakty. Nie muszę chyba
przypominać, że wczorajsza końcówka wzrostu też wywołana była koszykami
akcji (choć nie wszystko) i taki ruch nie należał do trwałych. Dzisiaj już
tylko koszyki podnoszą indeks, co jest trochę bardzie niebezpieczne.