Od załamania cen kontraktów w południe idziemy w bok niemal cały czas na tym
samym poziomie 1768 pkt. Plusem dla indeksu jest obrona porannego dołka, ale
bardziej to przerwanie wysypywania akcji, niż rozpoczęcie mocniejszego kupna
ze strony funduszy, więc nie odbierałbym tego jako jakieś silne wsparcie.
Wygląda na to, że wszystkie rynki trochę stęskniły się za USA i czekają co