Niezła sesja w USA pomogła rozpocząć na lekkim plusie. Nie wystarczyła jednak by pociągnąć rynek wyżej, zwłaszcza bliżej ważnej bariery na 1789 pkt. i przez pierwsze minuty handlu było bardzo spokojnie. Jeszcze przed rozpoczęciem na kasowym kurs zaczął słabnąć schodząc poniżej poprzedniego zamknięcia. Szybko jednak spadek ustąpił miejsca kolejnej stabilizacji, ale i ta zakończyła się wygraną niedźwiedzi. Kolejna przecena nie trwała wprawdzie długo, ale była dość mocna i dopiero tuż powyżej wsparcia na 1752 pkt. udało się ją zatrzymać. Obrona dała z kolei pretekst dla odrabiania strat, które trwało do południa i zaprowadziło rynek do porannych maksimów. Tu znowu inicjatywę przejęła podaż, ale tym razem osłabienie nie było już tak mocne. W ostatnich dwóch godzinach zapanowała zupełna stagnacja i mało ciekawy horyzont w przedziale 1766-1771 pkt., a próby wyrwania z tego stanu były nieudane. Już do końca nic się nie zmieniło i zamknięcie wypadło przy górnej granicy konsolidacji.
Sesja nie daje praktycznie żadnych wskazówek co do dalszego ruchu. Popyt uporał się wprawdzie z oporem na 1770 pkt., ale biorąc pod uwagę zarówno nieznaczną skalę przebicia jak i mały wolumen trudno doszukiwać się w tym sygnału zapowiadającego wyraźniejszą poprawę. Na tej podstawie trudno nawet liczyć na mocniejszy test dużo silniejszej bariery wyznaczonej przez ostatnie maksima na wysokości 1789 pkt. nie mówiąc już o jej przełamaniu. Bez tego natomiast nie ma co myśleć o dalszych wzrostach. Powodów do optymizmu nie dają też szybkie wskaźniki. %R jest nadal w strefie wykupienia, ale na Stochastic?u i CCI ciągle ważne są sygnały sprzedaży, w tym ostatnim przypadku połączone dodatkowo z negatywną dywergencją. Pomimo lekko pozytywnej wymowy nie można też wiązać zbytnich nadziei na poprawę z obroną wsparcia na poziomie 1752 pkt. Obecne poziomy rynku dają wprawdzie nadal nieco lepszą pozycję wyjściową bykom, ale jak pokazują ostatnie sesje nie są one w stanie tego wykorzystać, a takie niezdecydowanie może się zemścić, zwłaszcza że w pobliżu wspomnianego oporu należy liczyć się z mocniejszą podażą. Dzisiejsza sesja również może upłynąć w podobnej atmosferze i nie przynieść większych rozstrzygnięć. Na początku możliwa jest wprawdzie lekka poprawa, ale w okolicach 1789 pkt. należy spodziewać się uspokojenia, a w miarę upływu czasu aktywność podaży powinna się zwiększyć. W konsekwencji może więc dojść do osłabienia, choć raczej nie będzie to spadek głęboki.
Bieżące poziomy
Wsparcia - 1766, 1752, 1735
Oporu - 1775, 1789, 1800