Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 05.03.2004 14:48

Dane w USA pozostawiają nas na weekend w kiepskich nastrojach. Nie to jest

jednak najważniejsze. W większej mierze to problem inwestorów działających w

samych Stanach oraz tamtejszych mieszkańców. Rozwijająca się gospodarka nie

rośnie w tych miejscach, gdzie powinna. Wszyscy oczekują, że w końcu oznaki

ożywienia pozwolą na poprawę sytuacji na rynku pracy. Na razie nie widać

Reklama
Reklama

takiego przełożenia. To smutne, ale dla nas są rzeczy jeszcze smutniejsze,

choć dotyczą nieco innej dziedziny. Chodzi oczywiście o to, że po raz

kolejny wykreślenie nowych szczytów nie pociągnęło za sobą nowej fali

zakupów. Te nowe szczyty były konsekwencją takiej małej fali, ale nie

rozwinęła się ona na odpowiednią skalę. No i rekordy indeksu wyznaczane

dzięki koszom zleceń nie wzbudzają zaufania Kontrakty9.gif Indeks9.gif Takie

Reklama
Reklama

zachowanie zdaje się potwierdzać, że poruszamy się obecnie w granicach klina

zwyżkującego. Górne jego ograniczenie może być naruszane, ale popyt nie jest

w stanie wyjść wyżej. Na razie nadal trzymamy się długich pozycji, bo nie ma

żadnych sygnałów by to zmienić. Obawiam się jednak, że to tylko kwestia

czasu. H 94-95. KJ

Na szerszą analizę rynku tradycyjnie zapraszamy do Weekendowej Analizy

Reklama
Reklama
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama