Reklama

Przed otwarciem w USA

Publikacja: 09.03.2004 14:26

Dane makro w Stanach dopiero jutro, więc teoretycznie powinno być na

początek przeniesienie wczorajszych fatalnych nastrój i kontynuacja spadku.

Teoretycznie, bo rynki uratował Texas Instruments, który podniósł prognozy

na zysku i sprzedaży na pierwszy kwartał. Nie po to jednak wczoraj

inwestorzy mocno przecenili Nasdaq, by dzisiaj z rana rzucać się do kupna.

Reklama
Reklama

Texas I tylko +1% w handlu przedsesyjnym, a PMI prawie na zero. Sądząc

jednak po amerykańskim optymizmie okaże się zaraz, że analitycy zaczynają w

związku z tym podnosić prognozy i o wczorajszym inwestorzy zapominać będą

tym bardziej im dłuższa będzie sesja. Bardzo dużo zależy też od techniki.

Naruszenia linii trendu są na razie tak nieznaczne, że nie mogą jeszcze

wskazać kierunku. Dow.gif Nasdaq.gif ale gdyby SP500 wybił się dołem, to

Reklama
Reklama

mogłoby się skończyć małym dramatem. SP500.gif Tego jednak dzisiaj nie

należy się spodziewać. To możliwe chyba dopiero przy czwartkowo/piątkowej

serii danych. U nas z kolei na razie bardzo spokojnie. Sam nie wiem, dla

której strony to lepiej. Aktywna dzisiaj jest jedynie podaż, więc wzrost

aktywności przeceniłby rynek. Z drugiej jednak strony jeśli popyt nie

podejmie walki i skończymy tak przy minimach, to jutro początek sesji słabo

Reklama
Reklama

zaczniemy i bez testu wsparcia na wrześniowych szczytach się nie obędzie.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama