Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 15.04.2004 17:11

Na pisanie o dzisiejszej sesji szkoda atramentu. Praktycznie tylko pierwsza

godzina była emocjonująca. Wszystko za sprawą politycznego zamieszania,

którego trzęsienie ziemi wywołane deklaracjami PO było tylko początkiem.

Wiadomo bowiem, że im bliżej terminu zmiany rządu, tym takich

nieporozumień/targów/populistycznych deklaracji będzie więcej. Nawet jednak

Reklama
Reklama

tak złe wiadomości można obrócić na korzyść byków - tak trochę po

amerykańsku - jeśli bowiem rynek nie reaguje na złe informacje, szczególnie

że jest świeżo po przecenie spod szczytów, to świadczy to tylko o jego

dobrej kondycji.

A reakcja ograniczyła się jak wspomniałem tylko do pierwszej godziny, gdy

rynek terminowy wystraszony polityką otworzył się 9 pkt. pod wczorajszym

Reklama
Reklama

zamknięciem. Impuls do odrabiania strat, analogicznie jak na wczorajszej

sesji , dał węgierski BUX, który po spokojnym otwarciu szybko ruszył do

góry. Na początek handlu akcjami byliśmy już na dwucyfrowych punktowych

plusach i tutaj dzisiejsze emocje się skończyły.

Na rynku kasowym bowiem nikt nie chciał dzisiaj handlować (obroty 213 mln na

akcjach z WIG20) i bardzo szybko weszliśmy w marazm. Obroty śladowe i

Reklama
Reklama

zupełna bierność największych graczy - brak dużych transakcji. Wyglądało to

tak, jakby rynek walutowy i obligacje zaabsorbowały całą uwagę

zarządzających. Zresztą i bez polityki nie byłoby chyba impulsów do

większych zmian. Ja już wczoraj pisałem, że na dzisiaj powstrzymam się przed

prognozowaniem przebiegu sesji, a dwie diametralnie różne ostatnie sesje

Reklama
Reklama

(wtorek/środa) stworzyły bardzo niejednoznaczną sytuację.

Dzisiejszy dzień tylko ten pat potwierdził. Od góry oporem są ostatnie

szczyty, a od dołu najpierw wczorajsze dołki i zdecydowanie ważniejsze luki

hossy. Kontrakty01.gif Indeks01.gif Jedyne co może dzisiaj jeszcze zwracać

uwagę to kolejny bardzo silny wzrost BUX (+2% po wczorajszej przecenie),

Reklama
Reklama

świetne dane NY

Empire State Index i fatalne o wnioskach od bezrobotnych w USA. Obie

publikacje diametralnie różne w interpretacji, więc tym bardziej nic to nie

wyjaśnia. Sesja była na przeczekanie i taki też jest dzisiaj komentarz. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama