Na wykresie dziennym wyraźnie ukształtowany jest jednak trend spadkowy. Ważny opór który powinien powstrzymać korektę w dłuższym okresie wyznaczony jest teraz przez maksimum z 19 kwietnia, czyli poziom 1,2075. Mniej istotny poziom oporu pojawia się już jednak na 1,1950.

Opublikowane wczoraj dane ekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych odbiegały nieco od oczekiwań inwestorów. Liczba nowych bezrobotnych wyniosła 353 tys., czyli więcej niż spodziewali się tego uczestnicy rynku. W ostatnim czasie analitycy pilnie obserwują też wszelkie doniesienia o inflacji w USA. Wczoraj opublikowano tam wskaźnik PPI, który okazał się nieznacznie większy od rynkowej mediany oczekiwań. Rynek śledzi też uważnie wszelkie wypowiedzi reprezentantów FED mogące wskazywać na dalsze posunięcia w polityce monetarnej. Wczoraj Ben Bernanke z FED stwierdził, że ostatnie dane o CPI wskazują na to, że inflacja przestaje spadać, jednak na razie nie ma zagrożenia jej nadmiernym wzrostem. Wypowiedzi w tym tonie studzą nieco oczekiwania na szybkie podwyżki stóp procentowych.