Będąca ostatnio na ustach niemal wszystkich luka bessy odeszła w przeszłość. Teraz poziom 1700 pkt powinien stać się wsparciem dla notowań. Dzięki temu łatwiej będzie indeksowi blue chips odrabiać straty z kwietniowo-majowej przeceny. O hossie trudno na razie mówić - WIG20 ma jeszcze bardzo daleko do szczytu z 13 kwietnia - 1870 pkt. Pod tym względem lepiej wygląda MIDWIG - do szczytu brakuje tylko 4%.

Na razie nie ma wyraźnych technicznych przeszkód dla kontynuacji zwyżki na giełdach zagranicznych. W przypadku amerykańskiego S&P 500 taką barierą będzie poziom ok. 1150-1160 pkt (szczyty z przełomu roku). Zwyżka do tego poziomu może zająć przynajmniej kilka sesji. Później będzie się można spodziewać korekty.