Zaczątek zniżki miał miejsce jeszcze w ubiegłą środę, gdy WIG20 wybił się w dół z kilkusesyjnej konsolidacji. Piątkowa próba podciągnięcia notowań była tak słaba, że dzisiaj trudno było oczekiwać silnego rynku. W krótkim terminie niewielką przewagę mają niedźwiedzie. W tej sytuacji spodziewać się można spadku WIG20 co najmniej do poziomu dołka z 25 maja - 1636 pkt, a w dalszej kolejności - do psychologicznej bariery 1600 pkt, która w ubiegłym miesiącu powstrzymała dalszą przecenę. Dopóki to wsparcie pozostanie niepokonane, o bessie nie może być mowy.

Wykres KGHM potwierdza, że kurs tej spółki jest wciąż bardzo słaby. Niedawne wybicie w górę z konsolidacji w przedziale 25,5-27 zł okazało się błędnym sygnałem. Teraz trwa szybki powrót w kierunku 25,5 zł. Pokonanie tego wsparcia będzie zapowiadało kolejną falę przeceny. To, co przemawia na razie przeciw takiemu scenariuszowi, to niewielkie obroty. Dziś sięgają zaledwie kilkunastu mln zł. Kurs spada pod własnym ciężarem pod wpływem decyzji garstki sprzedających.