Na kasowym optymizmu było jednak niewiele. Szybko więc emocje opadły również na terminowym a kurs wszedł w długą konsolidację między poziomem otwarcia a środowym zamknięciem. Ta sielanka zakończyła się w ostatniej godzinie handlu. Część inwestorów znużona marazmem na rynku kasowym postanowiła zamknąć pozycje w akcjach i rozpoczęło się osłabienie. Na rynku terminowym osłabienie to było zdecydowanie poważniejsze - baza, która na początku sesji wynosiła +15 pkt, w końcówce obniżyła się do zera (na końcowym fiksingu sięgnęła nawet -2 pkt, ale wskutek podciągnięcia indeksu). Wolumen był nieco wyższy od środowego, co w pewnej mierze wynikało jednak z przesiadki inwestorów z serii czerwcowej na wrześniową.
Na wykresie uformowała się wysoka czarna świeca z wyraźnym górnym cieniem. Świeca ta ma lekko negatywną wymowę (jej pesymistyczny wygląd jest w pewnej mierze efektem znacznego spadku bazy). Trzeba jednak zauważyć, że w ostatnim czasie po takich czarnych świecach, na następnych sesjach dochodziło do wyhamowania spadku. Dzisiaj może być podobnie, tym bardziej, że kurs znajduje się już bardzo blisko majowego dołka notowań na 1627 pkt. W pierwszej części dzisiejszej sesji kurs może skierować się właśnie do tego poziomu. Później może jednak dojść do odbicia. Pierwszy opór to wczorajsze zamknięcie - 1640 pkt. Istotniejsza na dziś jest jednak połowa wysokości wczorajszej świecy - 1650 pkt. Wczorajszy spadek pogorszył nieco krótkoterminową sytuację techniczną, ale nie przekreślił jeszcze szans na poprawę notowań w perspektywie najbliższych tygodni. Kurs kontraktów oddalił się od linii trendu spadkowego i jednocześnie zbliżył do poziomu majowego dołka. Test tego dołka (na wykresie kontynuacyjnym znajduje się na 1607 pkt) zadecyduje o rozwoju koniunktury w krótkim terminie. Szybkie wskaźniki nadal pokazują znaczne wyprzedanie i stwarzają szanse na wyhamowanie spadku a następnie odbicie.