Reklama

LOP

Publikacja: 02.07.2004 12:17

Podaż na większych spółkach z KGH na czele skłoniła kolejnych graczy do

sprzedaży kontraktów. Specjalnie piszę "skłoniła", a nie "przestraszyła", bo

nie mieliśmy tu do czynienia ze strachem, ale właśnie z podjęciem decyzji o

grze na spadek cen. Podaż na rynku terminowym to nie wynik ucieczki

posiadaczy długich pozycji, ale otwarcia nowych krótkich. Widać to po

Reklama
Reklama

wzroście LOP w czasie spadku. Takie zachowanie każe przypuszczać, że spadek

nie jest tylko małym przypadkowym ruchem, ale stoi za nim przeświadczenie

kolejnych graczy o słabości rynku. W tej chwili popyt zaczyna być bardziej

aktywny, ale musi sporo się natrudzić, by przekreślić dotychczasowy spadek

cen. Na pewno nie osiągnie tego koszami malutkich (nie przekraczających 1

tysiąca złotych) zleceń kupna. U 83-84. KJ

Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Komentarze
Kryptowalutowa zima trwa
Komentarze
Wszystkie oczy na Davos
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama