Już początek nie wróżył najlepiej przebiegowi notowań. Pomimo lepszych od oczekiwań danych o tygodniowej liczbie nowych bezrobotnych, która była najniższa od ponad trzech i pół roku, otwarcie przyniosło spadki. W pierwszych godzinach doszło do lekkiego odbicia, jednak nie udało się dłużej utrzymać rynku i przez większość dnia przeważała przecena. Był to skutek reakcji na zaprezentowane ostatnio wyniki niektórych spółek, a zarazem wyraz coraz większych obaw w obliczu rozpoczętego właśnie okresu publikacji raportów. Niepokój inwestorów wywołało głównie Yahoo! oraz zapowiedzi gorszych wyników niektórych firm. Pierwsza z powyższych spółek pokazała wprawdzie bardzo dobry zysk oraz dynamikę przychodów za drugi kwartał, jednak rozczarowaniem były zbyt ostrożne zdaniem rynku prognozy na kolejny okres. Słabsze wyniki zapowiedział Siebel Systems, pogarszając nastroje w sektorze producentów oprogramowania. W takiej atmosferze ciężko więc było popytowi znaleźć argumenty dla powstrzymania zniżki. W najbliższym okresie nadal o kierunku powinny decydować informacje ze spółek, ale jak pokazała dotychczasowa reakcja, bez optymistycznych zapowiedzi na przyszłość nawet bardzo dobre rezultaty mogą już inwestorom nie wystarczyć.

Sesja w USA nie powinna mieć raczej istotnego wpływu na nasz rynek, choć przynajmniej na początku prawdopodobnie zdeprymuje lekko stronę popytową. Wczoraj nasza giełda zachowywała się dość dobrze, a wzrosty poprawiły nieco pozycję popytu. Wśród przyczyn tego optymizmu wymienia się informację o wczorajszym przelewie dla OFE ponad 660 mln zł., ale jako impuls dla większego wzrostu jest to wątpliwy argument. Większego optymizmu nie potwierdziły wprawdzie obroty, ale paradoksalnie właśnie bierność podaży może ułatwić dalszą poprawę w najbliższych dniach. Pozytywnym elementem jest także zamknięcie indeksu w obrębie najsilniejszego w obecnych warunkach oporu, jakim jest luka bessy sprzed tygodnia w strefie 1709-1714 pkt. Nie przesądza to wprawdzie jej pokonania, ale byki mają obecnie ku temu bardzo dobrą okazję. Sforsowanie otworzy drogę do szczytów na 1736 pkt. Ciekawa może więc w tym układzie być dzisiejsza sesja. Jeśli bowiem popyt nie wykorzysta szansy, to nie tylko utrzymanie konsolidacji w perspektywie kolejnych kilku/kilkunastu dni będzie zagrożone, ale też trzeba będzie liczyć się z możliwością powrotu do trendu spadkowego. Notowania mogą rozpocząć się bez większych zmian, ale na początku możliwe jest osłabienie, chociażby z uwagi na prawdopodobną obronę górnej granicy luki. W dalszej część byki powinny się jednak zmobilizować, co może przynieść odbicie. Nie można jednak zapominać, że o sforsowaniu oporu decydować będzie zamknięcie.