Pomimo bardzo dużej ilości danych makroekonomicznych inwestorzy nie decydowali się na odważniejsze działania, a kurs przez większość tygodnia wahał się bez jednoznacznego kierunku. Od początku tygodnia inwestorzy zasypywani byli danymi obrazującymi stan amerykańskiej gospodarki. Większość z nich mieściła się w okolicach oczekiwań rynkowych, przez co nie miały one wpływu na rynek. Ogólnie, dane opublikowane w tym tygodniu przedstawiają kondycje gospodarki USA w nienajlepszym świetle. Wysoki deficyt handlowy w wysokości 46 mld. dolarów, spadająca sprzedaż detaliczna i produkcja przemysłowa poniżej oczekiwań wskazuje, że ożywienie w Stanach, chociaż ma miejsce, to jego trwałość jest zagrożona. Może to spowodować, że FOMC, organ odpowiadający za politykę pieniężną, poważnie zastanowi się nad dalszym zaostrzaniem polityki monetarnej, aby nie dusić dodatkowo ożywienia gospodarczego. To może spowodować dalszy odpływ inwestycji portfelowych i osłabienie dolara.
Dodatkowo na samym końcu tygodnia, po publikacji danych o inflacji na poziomie konsumentów, doszło do wybicia kursu EUR/USD ponad poziom 1,2420. Głównym powodem takiego wzrostu były informacje o spadku inwestycji w ostatnim miesiącu o 20 mld. dolarów. Daje to nadzieje na wykształcenie się trwalszego trendu wzrostowego w nadchodzących dniach. Kolejnym ważniejszym oporem na drodze wzrostów wartości wspólnej waluty jest poziom 1,27.
Na dolara wpływać może również sytuacja na rynku ropy naftowej. Po słabych danych odnośnie zapasów tego surowca w Stanach i kolejnych zamachach w Bagdadzie, ceny za jedną baryłkę wzrosły do poziomów powyżej 41 dolarów. Dalszy wzrost cen tego surowca może oznaczać dalsze pogorszenie się bilansu handlowego w USA, który i tak już nie jest w najlepszej kondycji.
W przyszłym tygodniu na rynek dotrą informacje o stanie rynku nieruchomości w USA. We wtorek poznamy dane o liczbie wydanych pozwoleń na budowę i liczbę rozpoczętych budów. Jak wiadomo hossa na rynku nieruchomości trwa od dawna i wielu analityków uważa, że rynek ten jest już mocno "przegrzany". Poza tym we wtorek Alan Greenspan, wystąpi przed Komisją Finansów z raportem o gospodarce. Inwestorzy uważnie będą się przysłuchiwać jego wystąpieniu, próbując wyciągnąć wnioski co do dalszych posunięć odnośnie polityki monetarnej. W czwartek będą cotygodniowe dane o liczbie nowych bezrobotnych, jednak z racji ich dużej zmienności mogą być zignorowane przez rynek.
Opracowano dnia 16 lipca 2004 r.