Po pierwszej pół godzinie widać dokładnie, że nie było to żadne mocne

uderzenie silnego popytu, ale echa nastrojów z piątkowej sesji. Po maksie

1698 dla indeksu i 1694 dla kontraktów oba rynki szybko zawróciły i jesteśmy

10 pkt. niżej. Trochę straszą duże oferty po stronie sprzedaży. Część

funduszy chce tutaj zakończyć grę pod odbicie. 83 84 MP