Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 23.07.2004 09:00

Po fatalnej środzie wczoraj rynek amerykański nieco odetchnął. Skala ruchu

jest nieporównywalna, ale dla posiadaczy długich pozycji to i tak

pocieszenie. Dow.gif Nasdaq.gif SP500.gif Początek sesji był jeszcze

spadkowy. Nasdaq zjechał na poziom nie oglądany od wielu miesięcy. Druga

część sesji była już bardziej optymistyczna. Spokojny wzrost trwał do samego

Reklama
Reklama

końca.

Motorem odreagowania były spółki technologiczne. Po ostatnich publikacjach

rynek stracił podparcie i chęć do wzrostów. Same wyniki spółek nie są złe,

lecz większość z tych bardziej znaczących opublikowało bardzo ostrożne

prognozy na przyszłe okresy. To nie pozostało bez wpływu na nastroje

rynkowe. Zdaniem analityków zatrzymanie spadku było wywołane oczekiwaniem na

Reklama
Reklama

wyniki Microsoftu. Tu była nadzieja na odbicie. Problem w tym, że wyniki,

które spółka podała po sesji, okazały się nieco słabsze od prognoz.

Microsoft zawiódł nie tylko swoich akcjonariuszy, ale także resztę rynku.

Cena spółki spadła w notowaniach posesyjnych o 4%. Trzeba szukać innego koła

ratunkowego.

Wczoraj swoje wyniki podały cztery spółki z indeksu DJIA. McDonald`s

Reklama
Reklama

opublikował zysk zgodny z prognozami, co zaowocowało spadkiem ceny o 0,3%.

SBC przekroczył prognozy. Tu spotkała akcjonariuszy nagroda w postaci

wzrostu ceny o 1,6%. Z branży telekomunikacyjnej swoje wyniki podały już

wcześniej Sprint i AT&T Wireless. Rozczarował AT&T - słabsze wyniki oraz

zapowiedź wstrzymania wydatków na pozyskanie nowych klientów.

Reklama
Reklama

Notowania po sesji nie poprawiły nastrojów. Pomógł w tym wspomniany

Microsoft. AHI zakończył kwotowania na -0,35%. Nie bez winy jest także

Amazon. Spółka straciła 5,5% po tym jak opublikowała wynik o 1c na akcję

słabszy od prognoz. Obecnie kontrakty w USA notują spadek względem swojego

fair value (SP -3,16 NQ -12,12)

Reklama
Reklama

Takie zachowanie z pewnością nie pomoże nastrojom w Europie. Można

przypuszczać, że zaczniemy notowania od lekkiego spadku cen. Gdy dodamy do

tego wczorajszą wyspę na wykresie kontraktów to można dojść do wniosku, że

sytuacja byków jest mało komfortowa. To mówi technika. Trzeba jednak

pamiętać o jednej ważnej sprawie. Mamy obecnie bardzo małą aktywność na

Reklama
Reklama

rynku. To powoduje, że dość łatwo jest utrzymać poziomy cen, a może nawet i

wymalować "ładną" końcówkę tygodnia. Obawiam się, że przyjdzie nam po raz

kolejny wynudzić się podczas obserwacji notowań. Brak danych makro w USA tylko

temu sprzyja. Kontrakty.gif Indeks.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama