ostatnio jest typowy dla naszego parkietu, ale nie w takim momencie. Na
większości spółek nie było widać żadnych większych ofert i każde
poważniejsze zlecenie mogło mocniej szarpnąć rynkiem. Pomimo to,
przetrwaliśmy w wąskiej konsolidacji aż cztery godziny i dopiero na koniec
sesji któryś z większych funduszy dał impuls do wzrostów.
28 pkt. na kontraktach to bardzo dużo i trudno zupełnie zamykać oczy na
takie zachowanie rynku. Nastroje wyraźnie sprzyjają bykom, a podaż jest
zupełnie bierna. Ja już wcześniej pisałem, że takie wybicie uznawałbym
prędzej za pułapkę. Zdanie chętnie bym zmienił, ale styl tego wybicia wcale
mnie nie przekonał. Tyle tylko, że nie zawsze na rynku ma się rację i
możliwe, że może być tak teraz, a do tego nie było na razie żadnych sygnałów
do odwrotu. Niezależnie od oceny rynku w dłuższym terminie należy teraz
zakładać próbę forsowania oporu przy luce bessy z końca kwietnia, a porażkę
byków można ogłaszać najwcześniej po oddaniu całego dzisiejszego wzrostu
Kontrakty01.gif MP