Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 07.09.2004 17:47

Jeśli ktoś miał długie pozycje, to sesja dla niego jest oczywista. Był

piękny wzrost, wybicie z konsolidacji, potwierdzenie sygnału kupna jakim

było przebicie linii trendu spadkowego (plus ruch powrotny po RPP) no i byki

świętują. Kontrakty01.gif Indeks01.gif

Wcale jednak nie uważam, by dzisiejsze zachowanie było pokazem siły rynku.

Reklama
Reklama

Jeśli już miałbym to nazywać, to powiedziałbym, że był to pokaz słabości

podaży. Wzrost mieliśmy tylko na samym początku i na samym końcu sesji.

Szczególnie właśnie pierwsze minuty notowań przyniosły bykom największe

zyski, choć obroty wcale nie były przekonujące i więcej tutaj byki

zawdzięczają właśnie odstawieniu podaży, niż przebiciu się przez zaporowe

oferty. Podaż widocznie doszła do wniosku, że wybicie z trzymiesięcznej

Reklama
Reklama

konsolidacji jest nieuniknione i wszyscy czekali na euforię tym wywołaną.

Euforii może nie było, ale największa od paru tygodni 30 min świeczka

pokazała kierunek na dzisiaj. Kontrakty na początku zupełnie w to nie

wierzyły utrzymując 10 pkt ujemną bazę. Wszystkie takie wyskoki kończyły się

bowiem ostatnio szybkim zwrotem i nie udawało się trwale utrzymać nowych

maksów. Dopiero gdy konsolidacja przy szczytach rozciągnęła się do kilku

Reklama
Reklama

godzin, wtedy kontrakty zaczęły wyrównywać bazę i pierwsze notować nowe

maksy.

Dwie rzeczy w tej konsolidacji zwracały uwagę. Po pierwsze rozdźwięk między

rynkiem węgierskim, Eurolandem, a naszą GPW. Choć jeśli spojrzeć na dłuższe

terminy, to prędzej należałoby powiedzieć, że to my mamy co nadrabiać, ale

Reklama
Reklama

słabość wymienionych wyżej parkietów z reguły nie służy inicjowaniu

mocniejszego wzrostu. Dzisiaj zupełnie nikt na to nie zwracał uwagi, a im

gorzej było na BUX, tym bliżej nam było do nowych szczytów. Spiskowcy

powiedzą, że to kapitał zachodni porzuca łapiący zadyszkę rynek węgierski i

przenosi się do Warszawy. Nie tak to jednak z reguły wygląda, a zresztą na

Reklama
Reklama

podstawie jednej sesji wyciąganie takiego wniosku byłoby nadużyciem. Tym

bardziej, jeśli patrzeć, że szkody na BUX01.gif wcale nie są na dzisiaj

znaczące.

Kolejne nietypowe zachowanie rynku dotyczyło aktywności po tym porannym

wybiciu. Wychodzimy na nowe maksy, a nikt nie chce handlować ? Marazm

Reklama
Reklama

ostatnio jest typowy dla naszego parkietu, ale nie w takim momencie. Na

większości spółek nie było widać żadnych większych ofert i każde

poważniejsze zlecenie mogło mocniej szarpnąć rynkiem. Pomimo to,

przetrwaliśmy w wąskiej konsolidacji aż cztery godziny i dopiero na koniec

sesji któryś z większych funduszy dał impuls do wzrostów.

28 pkt. na kontraktach to bardzo dużo i trudno zupełnie zamykać oczy na

takie zachowanie rynku. Nastroje wyraźnie sprzyjają bykom, a podaż jest

zupełnie bierna. Ja już wcześniej pisałem, że takie wybicie uznawałbym

prędzej za pułapkę. Zdanie chętnie bym zmienił, ale styl tego wybicia wcale

mnie nie przekonał. Tyle tylko, że nie zawsze na rynku ma się rację i

możliwe, że może być tak teraz, a do tego nie było na razie żadnych sygnałów

do odwrotu. Niezależnie od oceny rynku w dłuższym terminie należy teraz

zakładać próbę forsowania oporu przy luce bessy z końca kwietnia, a porażkę

byków można ogłaszać najwcześniej po oddaniu całego dzisiejszego wzrostu

Kontrakty01.gif MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama