To przypomniało inwestorom, że rynek znajduje się w okresie ostrzeżeń o wynikach trzeciego kwartału i skłoniło do bardziej zdecydowanej sprzedaży akcji. Nie pomogły też dane makro. Co prawda, indeks aktywności gospodarczej regionu Nowego Jorku był wyższy od oczekiwań, ale dynamika produkcji przemysłowej wyraźnie niższa. Notowania od samego początku miały spadkowy przebieg. Cały spadek wykonał się właściwie w pierwszej godzinie handlu. Później rynek wszedł w konsolidację. Obroty zwiększyły się i na NYSE, i na Nasdaq?u, w obu przypadkach były zbliżone do średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym niewiele się działo, a AHI zakończyło wzrostem indeksów 0,03%. Na wykresie indeksów uformowały się wysokie czarne świece. To nie oznacza, że rozpoczęła się mocniejsza korekta spadkowa, ale pokazuje, że na najbliższych sesjach indeksy będą mieć poważne problemy ze sforsowaniem ostatnich szczytów. Dzisiaj pewien wpływ na notowania mogą mieć dane o inflacji, zwłaszcza w kontekście przyszłotygodniowego posiedzenia FOMC.
Sesja na naszym rynku miała dość interesujący przebieg. Otwarcie wypadło na niskim poziomie, a rynek w ciągu pół godziny pogłębił spadek. Obroty w tej fazie sesji były niewielkie. Atmosfera na rynkach Eurolandu była jednak dobra i stopniowo zaczął pojawiać się coraz większy popyt. Podobnie jak w trakcie poprzednich sesji, w przypadku dużych spółek (Pekao, Prokom, TPSA) dochodziło do dużych umówionych transakcji. WIG20 w ciągu kilkudziesięciu minut odrobił cały spadek i powrócił powyżej psychologicznej bariery 1800 pkt. W dalszej części sesji dużych zmian już nie było, ale wymiana była dosyć aktywna. W drugiej części sesji rynek nie reagował już ani na pogorszenie notowań na zachodzie, ani na głęboki spadek BUX (po zapowiedziach o podwyższeniu stopy podatku dochodowego od instytucji finansowych). WIG20 zakończył blisko dziennego maksimum, ustanawiając jednocześnie nowe ponad czteromiesięczne maksimum. Na wykresie indeksu uformowała się wysoka biała świeca. Obroty były najwyższe od ponad dwóch miesięcy. Większość wskaźników technicznych zachowała się pozytywnie i potwierdziła wczorajszą siłę rynku. W krótkim terminie ważnym oporem dla WIG20 jest dopiero poziom kwietniowego maksimum - 1870 pkt. Być może blisko tego poziomu zakończy się cała obecna fala wzrostowa. Dzisiaj bardziej prawdopodobny jest wzrost, nawet pomimo słabej sesji w USA. Pierwszy opór dla indeksu to górna linia miesięcznego kanału wzrostowego - 1825 pkt. Pierwsze wsparcie to wczorajsze zamknięcie. Większe znacznie ma jednak poziom 1800 pkt. Nieco niżej znajduje się połowa wysokości wczorajszej świecy - 1798 pkt).