Rynek pozostawał jednak względnie stabilny i mimo nienajlepszych danych gospodarczych z USA dolar nie uległ gwałtownej przecenie. Pod koniec wczorajszej sesji w USA i dzisiaj rano dolar odrobił część strat na skutek wyprzedaży EUR/JPY prowadzonej przez inwestorów japońskich. W rezultacie EUR/USD zniżkował do poziomu 1,2255. Dolar umocnił się również w relacji do japońskiego jena. Dość słabe dane z Japonii i rosnące ceny ropy naftowej do doprowadziły wczoraj do spadku kursu jena do poziomu USD/JPY 110,80.
Cena baryłki ropy na giełdzie NYMEX wzrosła wczoraj do poziomu 49 dolarów. Obawy związane z zawieszeniem dostaw ropy przez rosyjski koncern Jukos w połączeniu z zawieszeniem wydobycia ropy w Ameryce Środkowej z powodu Huraganu Iwan, zwiększyły popyt na surowiec. Ceny ropy spadły jednak po tym jak USA ogłosiło, że wprowadzi na rynek ropę z rezerw strategicznych. Spadek cen ropy powinien przełożyć się na spadek kursu EUR/JPY a za nim zniżkę notowań EUR/USD.
Z przedstawionych wczoraj danych wynika, że amerykański indeks wyprzedzający koniunktury spadł w sierpniu o 0,3 proc. i wyniósł 115,7 pkt. Analitycy spodziewali się spadku o 0,2 proc. To pierwsza sytuacja od dwóch lat kiedy indeks spada trzy miesiące pod rząd. W lipcu indeks spadł o 0,3 proc., a w czerwcu o 0,1 proc. Na dziesięć składowych wchodzących w skład wskaźnika, spadło w sierpniu aż 7, wśród nich spadł subindeks odzwierciedlający oczekiwania konsumentów. Za to wzrost zanotował m.in. subindeks odzwierciedlające nowe zamówienia.
Dzisiaj uwaga rynku skoncentruje się na publikacji danych o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Analitycy oczekują spadku tego wskaźnika o 0,4 proc. w sierpniu. Dane bazowe, czyli bez środków transportu powinny wzrosnąć o 0,9 proc., jednakże już wartość powyżej 0,7 proc. powinna być pozytywną dla dolara.