Przeszkadzała nieco kolejna zwyżka ceny ropy (do ostatnich szczytów) oraz ostrzeżenia kilku spółek o gorszych wynikach w trzecim kwartale. Dane makro były właściwie neutralne - spadek zamówień na dobra trwałego użytku był nieco większy od oczekiwań, ale był to efekt znacznego obniżenia popytu na środki transportu (podlegają silnym comiesięcznym wahaniom). Po dwóch godzinach handlu atmosfery do odbicia już nie było, a rynek wszedł w konsolidację, która utrzymała się do końca sesji. Obroty na obu rynkach obniżyły się. W handlu posesyjnym AHI wzrosło indeksów 0,10%. Na wykresach indeksów utworzyły się lekko pesymistyczne świece z górnymi cieniami. W przypadku wszystkich trzech indeksów szybkie wskaźniki znalazły się jednak w strefach wyprzedania.

Na naszym rynku wydawało się, że piątek nie przyniesie istotnych zmian. We czwartek rynek zachowywał się relatywnie mocno na tle Eurolandu, a ponieważ w piątek na zachodzie była próba odbicia wydawało się, że i u nas będzie podobnie. I podobnie było, ale tylko na początku sesji. Po nieco słabszym otwarciu indeksy przez pół godziny zyskiwały na wartości. Po dotarciu WIG20 w pobliże 1800 pkt, zaczęło się jednak osuwanie. Obroty w przypadku większości spółek były niewielkie, ale na Pekao i KGHM widać było dosyć mocną podaż. Indeks systematycznie wyznaczał dzienne minima i w południe notował już 1% spadku. Przy takim spadku indeksu podaż odpuściła i rozpoczęło się powolne odbicie. Ostatnie kilkadziesiąt minut handlu było znowu słabsze. Spadek został zdynamizowany po informacji o tym, że MOL złożył do KPWiG wniosek o dopuszczenie do publicznego obrotu. Taka informacja mocno przeceniła PKN, choć reszta rynku zachowała się względnie spokojnie. W trakcie końcowego fiksingu była próba podciągnięcia rynku (po lepszych danych dotyczących wzrostu cen żywności w pierwszej połowie września), ale słabe KGHM, Pekao i PKN, nie pozwoliły na to. Sytuacja techniczna rynku pogorszyła się. Na wykresie WIG20 uformowała się czarna świeca z górnym cieniem. Obroty wzrosły do poziomu najwyższego od sześciu sesji. Indeks już wyraźnie wybił się poniżej dolnej linii półtoramiesięcznego kanału wzrostowego. Tym samym znacząco wzrosło prawdopodobieństwo zakończenia tego trendu. Za takim scenariuszem przemawia słabość liderów sierpniowo-wrześniowej fali wzrostowej - najpierw Agora, później, PKN i Pekao. Obecnie pierwszym technicznym wsparciem dla WIG20 jest dołek z 9 września i pierwsze zniesienie Fibonacciego całej fali wzrostowej - 1763 pkt. Zdecydowanie ważniejsza jest jednak strefa 1736 - 1750 pkt (pokonany szczyt z końca czerwca, 2 zniesienie Fibonaciego, górne ograniczenie konsolidacji z początku września).