Niższa od oczekiwań była sprzedaż sieci handlowych we wrześniu, co negatywnie przełożyło się na notowania detalistów. Słaby był sektor farmaceutyczny, po artykułach prasowych, że niektóre z obecnych na rynku leków mogą zwiększać ryzyko zawału i ataku serca. W poniedziałek mocno z tego powodu tracił Merck - spółka wycofała jeden ze swoich leków właśnie ze względu na zwiększone ryzyko chorób serca. Takie informacje przesądziły, że sesja miała słaby przebieg. Indeksy od początku zniżkowały, a spadki przyspieszyły w końcówce sesji. Obroty na obu rynkach były nieco niższe od środowych, ale zbliżone do średnich miesięcznych. W handlu posesyjnym istotnych zmian nie było - AHI zakończyło wzrostem o 0,01%. Na wykresach indeksów uformowały się wysokie czarne świece. W przypadku DJIA i S&P500 doszło też do odbicia od górnych linii półrocznych kanałów spadkowych Szybkie wskaźniki w przypadku wszystkich indeksów wygenerowały sygnały sprzedaży. Dzisiaj bardzo ważne dla rynku będą dane dotyczące liczby nowych miejsc pracy w sektorach pozarolniczych. Oczekiwania są dość optymistyczne. Jeżeli nie zostaną spełnione, rynek czeka kolejny spadek.
Sesja w USA przełoży się lekko negatywnie na otwarcie na naszym rynku. Spadek prawdopodobnie nie będzie jednak duży, a rynek szybko wejdzie w konsolidację. Prawdopodobnie do momentu publikacji danych z USA (o 14:30) zmiany będą niewielkie, a handel co najwyżej umiarkowanie aktywny. Sam przebieg wczorajszej sesji był zbliżony do środowego. Na początku lekki wzrost, później szybkie osunięcie rynku. W środkowej części sesji stabilizacja, a w końcówce lekka poprawa. Wczoraj jednak skala tej poprawy była jednak mniejsza niż w środę. Rynek był wąski - popyt koncentrował się tylko na trzech spółkach (KGHM, PKN, TPSA). Reszta rynku była właściwie w odstawce. Kolejny raż dosyć duża podaż widać było na Pekao. W trakcie końcowego fiksingu, WIG20 skokowo zyskał na wartości, dzięki większych zleceniom kupna na KGHM, PKN, TPSA, BZ WBK i BRE. Ten skokowy wzrost nie świadczy wcale o sile rynku. Dzięki niemu na wykresie uformowała się jednak świeca z długim dolnym cieniem. Obroty były wczoraj dość wysokie, co pokazuje, że na rynku występuje polaryzacja opinii. W sytuacji technicznej do ważnych zmian jednak nie doszło. Układ krótkoterminowych wskaźników nieco się pogorszył, sygnały sprzedaży jednak jeszcze nie padły. WIG20 od trzech sesji pozostaje w horyzoncie 1831 - 1866 pkt. Wybicie z tego przedziału może zadecydować o krótkoterminowej tendencji na rynku. Obecnie nieco większe szanse są na wybicie dołem.