Indeksy rozpoczęły blisko czwartkowych zamknięć, szybko jednak przeszły na niewielkie minusy. W środkowej część doszło do stabilizacji, ale końcówka sesji znowu przyniosła osłabienie. W rezultacie notowania zakończyły się blisko dziennych minimów. Obroty obniżyły się na obu rynkach. W handlu posesyjnym doszło do pewnej poprawy - AHI zakończyło wzrostem o 0,36%. Obraz techniczny rynku pogorszył się. Na wykresach indeksów uformowały się znowu wysokie czarne świece, a szybkie wskaźniki techniczne utrzymały sygnały sprzedaży. W najbliższym czasie największy wpływ na koniunkturę będą mieć wyniki kwartalne spółek. Dzisiaj ważnych wyników nie będzie, ale jutro raporty opublikują Johnson&Johnson, Intel i Yahoo! Pierwsze istotne dane makro przewidziane są dopiero na czwartek.

Sesja w USA przełoży się lekko negatywnie na nasz rynek. Prawdopodobnie tylko lekko negatywnie, ponieważ rynek już w piątek zanotował mocny spadek. Dzisiaj inwestorzy mogą wstrzymywać się ze sprzedażą, licząc przynajmniej na lekkie odbicie w USA. Sam przebieg piątkowych notowań znowu pokazał wyraźny podział rynku. Popyt koncentrował się tylko na trzech spółkach: KGHM, PKN i TPSA. Słaby był sektor bankowy, a Prokom notował najniższy poziom od ponad roku. W trakcie sesji doszło do kilku dużych, umówionych transakcji, ale nawet bez tego handel był dosyć aktywny. Obroty były najwyższe od 19 lipca (to jednocześnie czwarty pod względem wielkości obrót w tym roku). Sesja miała bardzo zmienny przebieg. Zaczęło się od spadku i jego wyraźnego pogłębienia w pierwszych minutach handlu. Później zaczęło się jednak odrabianie strat - tuż przed publikacją danych z USA indeks był już blisko poziomu czwartkowego zamknięcia. Po danych zaczęło się jednak osuwanie, które sprowadziło indeks w pobliże dziennego minimum. Na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka czarna świeca z długim górnym cieniem. W połączeniu z wysokimi obrotami taką świecę należy odbierać dosyć negatywnie. Przemawia ona za pogorszeniem notowań na najbliższych sesjach. WIG20 pierwsze ważne wsparcia ma w obrębie ubiegłotygodniowej luki hossy (1812-1821 pkt) i na wysokości dwumiesięcznej linii trendu wzrostowego -1815 pkt. Na początku dzisiejszej sesji indeks prawdopodobnie skieruje się do tych poziomów. Spadek może jednak zostać wyhamowany w strefie 1812-1815 pkt. W takiej sytuacji w dalszej części sesji byłaby szansa na odbicie. Pierwszy opór dla indeksu to piątkowe zamknięcie - 1824 pkt, ważniejsza może jednak być połowa piątkowej świecy - 1831 pkt. Skuteczna obrona luki hossy i linii trendu w trakcie dzisiejszej sesji wcale nie musi oznaczać końca spadków. Obraz techniczny rynku jest obecnie lekko negatywny.