Mocniejszy był rynek technologiczny - efekt m.in. pozytywnych komentarzy analityków co do publikowanych we środę wyników Applied Materials czy też zbliżający się termin wypłaty wysokiej dywidendy w Microsofcie. Większego wpływu na sentyment rynkowy nie miał indeks aktywności gospodarczej regionu Nowego Jorku - był nieco niższy od oczekiwań, ale wzrósł w porównaniu z poprzednim miesiącem. W handlu posesyjnym atmosfera nieznacznie się pogorszyła - AHI zakończyło spadkiem o 0,10%. W sytuacji technicznej nie doszło niemal do żadnych zmian. Na wykresach indeksów ukształtowały się niewielkie świece. Szybkie wskaźniki pokazują znaczne wykupienie rynku, ale jak na razie sygnałów sprzedaży nie generują. Impulsem dla nieco mocniejszego ruchu na rynku mogą być jutrzejsze dane makro - przede wszystkim dynamika produkcji przemysłowej.

Wczorajsza sesja na naszym rynku to kontynuacja osłabienia, jakie rozpoczęło się w drugiej części sesji piątkowej. Trzeci już, na przestrzeni ostatnich tygodni, nieudany test kwietniowego szczytu skłaniał wczoraj kolejnych inwestorów do zamykania pozycji w akcjach. WIG20 na otwarciu zanotował niewielki wzrost (po mocnej sesji w USA), szybko jednak zaczął się osuwać. Podaż cały dzień miała kontrolę nad rynkiem. Słabo zachował się PKN, pomimo bardzo dobrego wyniku za trzeci kwartał. W trakcie sesji wyraźnie pogorszyły się też notowania KGHM - efekt zapowiedzi o możliwych podwyżkach wynagrodzeń w przyszłym roku (w sumie w kwocie do 200 mln zł). Wymiana była dosyć aktywna, choć nie tak jak w trakcie sesji piątkowej. Na wykresie WIG20 uformowała się wysoka czarna świeca. Układ wskaźników technicznych pogorszył się - bliskie sygnałów sprzedaży są oscylator stochastyczny i MACD (Tema). Obecnie pierwszym wsparciem dla WIG20 jest połowa wysokości wtorkowej białej świecy - 1818 pkt. Blisko tego poziomu został właśnie wyhamowany spadek w trakcie wczorajszej sesji. Większe znaczenie ma jednak linia pociągnięta po minimach z ostatniego miesiąca (dziś przebiega na 1803 pkt). Z poziomu tej linii doszło w ubiegłym tygodniu do mocnego ruchu w górę. Pierwszym oporem jest obecnie połowa wczorajszej świecy - 1837 pkt. W krótkim terminie sytuacja rynku nie jest klarowna. Kolejny nieudany test kwietniowego szczytu jest dosyć pesymistycznym elementem. Do czasu pokonania najszybszej linii trendu wzrostowego (1803 pkt) nie należy jednak oczekiwać dynamicznego spadku.