Reklama

Komentarz po sesji

Publikacja: 16.11.2004 15:59

Analiza dzisiejszej sesji sprowadza się właściwie do uwagi, że linia trendu

na wykresie kontraktów Kontrakty01.gif oraz linia trendu na wykresie indeksu

Indeks01.gif wybroniły rynek przed spadkami. Po raz kolejny potwierdziły

swoją istotność w kontekście analizy technicznej. Teraz można spodziewać się

wzrostu cen. Tematem otwartym jest, co ten wzrost będzie oznaczał i czy ma

Reklama
Reklama

on szansę przerodzić się w coś większego. Tu już zaczynają się schody, bo o

dzisiejszej zwyżce wiele dobrego powiedzieć nie można, a tym samym nie

pozwala ona na zbyt wygórowane oczekiwania.

Największa aktywność miała miejsce w pierwszej część sesji, gdy ceny powoli

się osuwały. Rozpiętość dzisiejszych wahań nie jest duża, co sugeruje, że

podaż nie było już tak zdeterminowana, jak w ciągu dwóch ostatnich dni.

Reklama
Reklama

Faktycznie od południe straciła ona przewagę na rzecz popytu. Ten był na

tyle mocny, by wyciągnąć ceny nad poziom porannego szczytu, ale nie udało

się bykom utrzymać cen tak wysoko. Warto wspomnieć, że aktywność popytu w

czasie zwyżki nie była duża i mówienie o jakimś ataku jest

nieusprawiedliwione. Zakończenie notowań było już spokojne i nieco słabsze.

Notowania zakończyły się jednak nad linią trendu, co daje nadzieję, że w

Reklama
Reklama

czasie jutrzejszej sesji popyt będzie nadal próbował. Niestety dzisiejsza

słabość byków nie rokuje zbyt dobrze. Kolejny atak na szczytu i zbliżenie

się do piątkowych maksów stoi pod sporym znakiem zapytania. Nie jest

niemożliwe, ale wymaga determinacji, której dziś nie było widać. Warto więc

uważać cały czas na poziom wsparcia. Jeśli w krótkim czasie ponownie dojdzie

Reklama
Reklama

do testu linii trendu to ta już może rynku nie utrzymać. Wtedy podaż ze

strony techników może być dla rynku zabójcza. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama