Nieco gorsze były dane dotyczące inflacji, ale w głównej mierze z powodu znacznego wzrostu kosztów transportu (wysokie ceny ropy). A ponieważ w ostatnich tygodniach ropa wyraźnie potaniała, inwestorzy zignorowali nieco te dane. Na rynek technologiczny silnie pozytywnie oddziaływały opublikowane po zamknięciu wtorkowej sesji wyniki Hewlett-Packard. Dzięki temu Nasdaq Composite był wczoraj najmocniejszym z indeksów. Sesja miała względnie spokojny przebieg - od początku rynek notował wyraźne wzrosty. W drugiej części doszło jednak do wyraźniejszej realizacji zysków, w wyniku której indeksy oddały blisko połowę wartości wzrostu. Obroty na obu rynkach wzrosły, w obu przypadkach przekraczały też średnie miesięczne. Po sesji wyniki przedstawił Applied Materials - nie odbiegały istotnie od oczekiwań, ale spółka poinformowała, że w sektorze występuje nadprodukcja chipów. W konsekwencji kurs akcji w handlu posesyjnym zniżkował, a AHI zakończyło spadkiem o 0,20%. W sytuacji technicznej istotnych zmian nie ma, w przypadku DJIA i S&P500 oscylator stochastyczny wygenerował jednak sygnał sprzedaży.
Wczoraj na naszym rynku widać było wyraźną polaryzację opinii. W początkowej fazie notowań popyt miał wyraźną przewagę, a WIG20 szybko zyskiwał na wartości. Po kilkudziesięciu minutach handlu pojawiła się jednak duża podaż i rynek wyraźnie się cofnął. Dalsza część sesji to nużąca konsolidacja na umiarkowanych plusach. W trakcie sesji w przypadku kilku spółek miały miejsce bardzo duże umówione transakcje - Prkom, GTC, BPH. Bardzo aktywny handel miał miejsce w przypadku PKN i TPSA. W rezultacie obroty na całym rynku zdecydowanie wzrosły i mieściły się w grupie kilku najwyższych w historii. Na wykresie WIG20, po świecy z długim dolnym cieniem, uformowała się świeca z długim górnym cieniem. To pokazuje, że atmosfera na rynku jest dosyć nerwowa, a inwestorzy wykorzystują niewielkie zmiany do bardziej agresywnego kupna czy sprzedaży. Taka nerwowość sugeruje jednocześnie, że wkrótce ze stron zyska wyraźniejszą przewagę i wtedy na rynku rozpocznie się bardziej dynamiczny ruch. Za takim scenariuszem przemawia też bardzo wysoka liczba otwartych pozycji na rynku terminowym. Jasnych wskazówek, co do kierunku wybicia nie ma. Szybkie wskaźniki wygenerowały, co prawda, sygnały sprzedaży, ale średnioterminowe zachowują się jeszcze względnie dobrze. Za spadkiem w krótkim terminie przemawia trzykrotny nieudany test kwietniowego szczytu oraz bardzo wysokie obroty, jakie wystąpiły w rejonie tego oporu. Prawdopodobieństwo mocniejszego spadku wzrośnie jednak dopiero po zniżce WIG20 poniżej poziomu 1800 pkt. Wtedy przełamana zostałaby też linia miesięcznej tendencji wzrostowej (1807 pkt). Dzisiejsza sesja może być jeszcze spokojna. Pierwsze wsparcie dla WIG20 to wczorajsze minimum na 1816 pkt, a opór - 1837 pkt (połowa czarnej świecy z poniedziałku).