Po piątkowej sesji w USA inwestorzy budzą się w fatalnych nastrojach.
Przecena przeniosła się już na rynki japońskie, a teraz na otwarcie dotyka
cały Euroland. Nas też nie omija i na kontraktach zaczynamy na 1813 pkt.
czyli aż 17 pkt. poniżej piątkowego zamknięcia. Sytuacja o tyle nieprzyjemna
dla byków, że to już poniżej minimów z zeszłego tygodnia (1818 pkt). 14 15