Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 23.11.2004 14:50

Teoretycznie nie ma co rozdzierać szat, bo zmiana indeksu do wczorajszego

zamknięcia tylko -0,7%. Tyle tylko, że po wzrostowej (choć mało wiarygodnej)

sesji w USA i w dobrym towarzystwie (Euroland +0,5%, węgierski BUX +1%) nie

powinniśmy w ogóle zawitać na minusy, tylko dalej tkwić w konsolidacji

wyczekując na koniec "świątecznego" tygodnia. Zamiast tego, nie tylko

Reklama
Reklama

zeszliśmy na minusy, ale indeks uporał się z poziomem 1800 pkt. schodząc

niżej na wyraźnie większych obrotach i to po nieudanym zakryciu luki bessy.

Większych oczywiście w porównaniu do aktywności w ostatnich konsolidacjach,

bo obecne 261 mln na całej sesji w żaden sposób nie można nazwać dużym

obrotem. Przebijaniu wsparcia na indeksie wtórowały kontrakty, na których

także rosła aktywność, a do tego rósł też LOP (liczba otwartych pozycji). To

Reklama
Reklama

mocny argument niedźwiedzi. Po takiej sesji założyć trzeba, że jutro rynek

znowu będzie pod presją podaży. Tak tak, pamiętam że jest świąteczny tydzień

i mam też na uwadze, że nastrój na rynku (ze względu na niskie obroty) jest

w stanie zmienić każdy z funduszy. Jednak tak słaba sesja jak dzisiaj

obnaża dużą słabość rynku. Kontrakty9.gif Indkeks9.gif 98 99 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama