Znaczny wzrost indeksów to jednak w głównej mierze zasługa pozytywnego sentymentu, jaki występuje na rynku od kilku tygodni. Nie wszystkie dane makro w ostatnim czasie są bowiem pozytywne - wczoraj niższe od oczekiwań były inwestycje budowlane, a dzień wcześniej indeks nastrojów konsumenckich. Rynek ma jednak tendencję do skupiania się na dobrych danych i ignorowania gorszych. Podobnie jest z zachowaniem ceny ropy naftowej. Wzrost ceny ropy co najwyżej powstrzymuje rynek akcji przed zwyżką, natomiast spadek ceny ropy przekłada się silnie pozytywnie na notowania akcji. Tak było i wczoraj. Informacja o wyższych od oczekiwań zapasach ropy i benzyny przełożyła się silnie pozytywnie na rynek. Na dwie godziny przed końcem sesji opublikowany został jeszcze raport FED o sytuacji w gospodarce w listopadzie - beżowa księga. Raport generalnie był dosyć pozytywny - wzrost gospodarczy jest kontynuowany, a sytuacja na rynku pracy się poprawia - chociaż wskazywał też na spadek wydatków konsumenckich w niektórych regionach kraju. Wpływ raportu na rynek był pozytywny - po publikacji indeksy jeszcze nieco zyskały na wartości. Obroty na obu rynkach wyraźnie wzrosły, w obu przypadkach przekraczały też istotnie średnie miesięczne. Na wykresach indeksów ukształtowały się wysokie białe świece, a indeksy wyznaczyły nowe lokalne szczyty (S&P500 dotarł do poziomu najwyższego od sierpnia 2001 r.). W handlu posesyjnym niewiele się działo - AHI zakończyło zwyżką o 0,04%. Obraz techniczny rynku poprawił się. Szybkie wskaźniki pokazują jednak znaczne wykupienie.

Sesja w USA przełoży się lekko pozytywnie na nasz rynek. Tylko lekko pozytywnie, ponieważ nasz rynek w końcówce wczorajszej sesji zanotował już znaczną zwyżkę, która w dużej mierze zdyskontowała również mocne zamknięcia w USA. Większa część wczorajszej sesji była mało ciekawa. Rynek trzymał się nieco poniżej wtorkowych zamknięć i dopiero rajd w ostatniej pół godzinie handlu zmienił obraz sesji. Duży popyt występował wczoraj na PKN. Dzisiaj ta spółka może jednak zachowywać się nieco słabiej ze względu na wczorajszy mocny spadek ceny ropy. Wzrost w końcówce sesji spowodował, że na wykresie WIG20 wyrysowana została wysoka biała świeca. Indeks wybił się górą z kilkudniowej konsolidacji i zbliżył do szczytu z 12. listopada na 1872 pkt. Takie zachowanie rynku można odebrać dosyć pozytywnie - po wczorajszej sesji zdecydowanie wzrosły szanse na przełamanie ostatniego szczytu i rozpoczęcie nowej fali wzrostowej. Trzeba jednak brać poprawkę na to, że wczorajszy wzrost miał miejsce przy umiarkowanych obrotach. W trakcie dzisiejszej sesji może pojawić się bardziej agresywna podaż i rynek może poddać się niewielkiej korekcie.