Piątkowa sesja w Stanach przekonywała inwestorów, że dane z amerykańskiego rynku pracy mają trzykrotnie większe znaczenie, niż jakiekolwiek informacje. Publikacja jak pamiętamy była dość mocno rozczarowująca, ale zamiast spadków indeksów mieliśmy całą sesję spokojnej konsolidacji wokół czwartkowego zamknięcia. Odpowiedzialne były za to właśnie trzy czynniki.
Po pierwsze dobre wyniki Intela, po drugie kolejny spadek cen ropy, a po trzecie wskaźnik ISM w strefie usług, który wzrósł do 61,3 wobec oczekiwań rynkowych 58,5, podczas gdy subindeks cen spadł z 74,1 do 71. Nie ma jednak co się rozwodzić w tych tematach. Wpływ amerykańskiej sesji na rynku Eurolandu będzie zerowy. Jeśli już coś amerykańskiego ma mieć znaczenie, to waluta.
Eurodolar zrobił w piątek nowe szczyty trendu wzrostowego i zakończył notowania tylko pół figury od magicznego poziomu 1,35. Dlaczego o tym wspominam ? Bo na razie inwestorzy z rynku akcji nie reagują zbyt emocjonalnie na wydarzenia na rynku walutowym. Trudno bowiem ocenić ich trwałość. Wszyscy zależy tak naprawdę od działań banków centralnych, a EBC kilkakrotnie wymienił właśnie 1,35 jako granicę bólu, powyżej której zacznie rozpatrywać interwencję. W związku z tak powszechnym oczekiwaniem interwencji są teraz dwa wyjścia - albo faktycznie do niej dojdzie, co powinno przynajmniej na kilka tygodni zakończyć osłabienie dolara i wyraźnie pomóc rynkowi akcji. Drugie wyjście to brak interwencji przy dalszym wyraźnym wzmocnieniu euro, co może wywołać na rynku małą panikę i zdynamizuje trend. To już rynek akcji na pewno mocno przestraszy, bo ciężko będziecji ważne może być tylko czwartkowe PKB w III kwartale podawane przez GUS. W USA z kolei uwaga skoncentruje się tylko na piątku, gdy inwestorzy dostaną informację o PPI oraz wstępne (jakże ważne przed świętami) dane o indeksie nastroju Uniwersytetu Michigan. Czy szykuje się nudny tydzień ? Tak bym nie powiedział. Ze względu na zbliżanie się eurodolara do kluczowej bariery na rynkach akcji będzie nerwowo. A u nas gwiazdą tygodnia będzie TVN, który jutro debiutuje na parkiecie. Ja tej spółce dobrze nie wróżę, ale na pierwszych sesjach od debiutu cena akcji nie podlega racjonalnej wycenie, więc będzie to tylko gra emocji. Ustalone przez TVN nastroje powinny wpływać na szerszy rynek. Oczywiście nie jest to analogia do PKO BP. Nie ta skala, ale niewątpliwie jeden z większych debiutantów. A do tego bardzo "medialny" ...
Co na dzisiaj ? Sesja w USA nic nie zmieniła, więc nastroje dalej pozostaną bycze, choć kontrakty piątkowym skokiem na fixingu dość wysoko postawiły dzisiaj poprzeczkę. Ja oczekuję dzisiaj dość spokojnej sesji, w której większość czasu spędzimy na konsolidacji. Do mocniejszego wzrostu pociągnąć mogą nas tylko bardzo duże obroty sugerujące ponownie popyt z zagranicy. Do głębszej przeceny ruszymy za to dopiero po zejściu indeksu pod kwietniowy szczyt, które są teraz pierwszym wsparciem (1874,97). MP