Reklama

Komentarz poranny

Publikacja: 21.12.2004 07:59

Zachowanie indeksów w USA bardzo ciekawe, ale jego interpretacja taka już

być nie może. Początek był wzrostowy, potem cała sesja osuwania i zamknięcie

na minusach. Obrót na całym rynku (w przeciwieństwie do wartości obrotu na

pojedynczych spółkach) ma w USA zdecydowanie mniejsze znaczenie dla

techników niż ma to miejsce na GPW. Dlatego też nie można nawet powiedzieć,

Reklama
Reklama

że spadek był tylko korekcyjny i był jedynie realizacją zysków. Bardziej

pasowałoby tutaj określenie, że inwestorzy cały dzień na niskich obrotach

szukali kierunku i poważniejszego impulsu, który może go zainicjować. Nie

znaleźli, co w świątecznym tygodniu jest zupełnie zrozumiałe.

Na topie z wiadomości była oczywiście tradycyjnie ropa, która po zapowiedzi

mniej srogiej zimy niż oczekiwano spadła do prawie 45 dolarów, by potem

Reklama
Reklama

odrobić straty do 45,5. Niepewność na tym rynku potęgować będą rozgrywki

wokół rosyjskiego Jukosu, a konkretnie jego złóż. Dla akcji to nic

pozytywnego - byki nie lubią niepewności.

Z pozostałych wiadomości mieliśmy potwierdzenie kilku zapowiadanych

wcześniej fuzji i rekomendacje mniej znanych analityków. Można powiedzieć,

że gdyby nie informacyjny deficyt oraz niskie obroty, to te niusy nie

Reklama
Reklama

ujrzałyby na każdej innej sesji światła dziennego. A tak zawsze trzeba jakoś

wytłumaczyć giełdowe zmiany inwestorom i powstają w mediach naciągane

tłumaczenia.

Co u nas na dzisiaj ? Pisałem wczoraj, że sesja w USA musiałaby być

wyjątkowo emocjonująca, by miała wpływ na nasz rynek. Tak się nie stało,

Reklama
Reklama

więc zarówno my, jak i Euroland solidarnie wczorajsze zmiany zignoruje.

Kontrakty amerykańskie na -1 pkt. też nie wskazują kierunku. Oczywiście dla

nas to bardzo dobre rozwiązanie, bo nastroje po ostatnich sesjach są

znakomite i wystarczy jeden mocniejszy impuls (30 min agresywnego kupna

dużego funduszu), by wpędzić rynek w euforię i poprowadzić wzrost do końca

Reklama
Reklama

sesji. Ja w tym tygodniu nie spodziewam się takiego scenariusza - przed

świętami zasługujemy na konsolidację. Dzisiaj będzie ona tym łatwiejsza do

osiągnięcia, że USA spokojne, brak tam dzisiaj ważnych publikacji, podobnie

jak w Eurolandzie. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama