Sesja w USA nie wniosła absolutnie nic nowego do giełdowego obrazu rynków.

Niskie obroty i świąteczna niepewność nie mogą być wskazówką dla

europejskich inwestorów. Euroland zaczyna na kosmetycznych minusach, a u nas

wsparci wczorajszymi nastrojami pierwsze transakcje mamy dokładnie na

poziomie zamknięcia 1954 pkt. MP