Spadki te zatrzymały się dopiero wczoraj i wspólna waluta zdołała nadrobić nieco strat. Dzisiejszą sesję europejską zaczynaliśmy na poziomie EUR/USD 1,3130. Ważniejszym poziomem oporu jest teraz 1,3155-1,3160, a następnie dopiero 1,3250.

Dzisiejsza sesja przyniesie publikację wskaźnika nastrojów w niemieckim biznesie - ZEW. Jest to indeks mniej popularny niż IFO, jednak część analityków uważa go za wskaźnik wyprzedzający właśnie względem IFO. Oczekuje się, że w styczniu ZEW ukształtował się na poziomie 17,5 pkt., czyli zanotował wzrost w porównaniu do poprzedniego miesiąca. Ważniejsze dane ekonomiczne zostaną opublikowane dopiero jutro. Będą to pilnie śledzone przez inwestorów informacje o wielkości deficytu handlowego Stanów Zjednoczonych. Mediana oczekiwań rynku mówi o wysokości deficytu w listopadzie na poziomie 54 mld USD, czyli o jego nieznacznym zmniejszeniu w stosunku do października.

Dolar stracił nieco na wartości w wyniku wczorajszych wypowiedzi amerykańskiego sekretarza skarbu J. Snowa. Dał on do zrozumienia, że władze USA nie maja zamiaru podejmować interwencji na rynku mających na celu umocnienie dolara. Snow po raz kolejny zapowiedział, że kursy walutowe powinny być ustalane przez rynek. Jako pozytywne dla dolara można natomiast ocenić wypowiedzi potwierdzające chęć ograniczania deficytu budżetowego w USA. Na dłuższą metę właśnie redukcja deficytu byłaby fundamentalnym wsparciem dla wartości amerykańskiej waluty.