Spadki wartości dolara nasiliły się po opublikowaniu gorszych niż oczekiwano danych ze Stanów Zjednoczonych. Inwestorzy mieli bowiem okazję zapoznać się z wartości indeksu Michigan Sentyment. Jest to wskaźnik obrazujący nastroje panujące wśród amerykańskich konsumentów. Okazało się, że zniżkował on do 95,8 pkt. podczas, gdy mediana oczekiwań rynku mówiła o jego niewielkim wzroście.

Dzisiejsze sesje nie przyniosą ważniejszych publikacji danych ekonomicznych. Warto jednak zwrócić uwagę na wystąpienia szefa ECB J.C. Tricheta oraz reprezentanta FED Jacka Guynna. Nie powinny one jednak mieć bardzo znaczącego wpływu na rynek. Dalsza część tygodnia przyniesie kilka publikacji ekonomicznych godnych odnotowania. Będą to w szczególności informacje o wartości niemieckiego wskaźnika nastrojów biznesie - IFO, oraz dane o wzroście gospodarczym odnotowanym w Stanach Zjednoczonych w IV kwartale minionego roku.

Pierwszym ważnym poziomem oporu na EUR/USD jest obecnie 1,3120, do którego kurs powinien dojść nawet podczas dzisiejszej sesji. Jego pokonanie otwierałoby drogę do bardziej znaczących zwyżek. Lokalne wsparcie kształtuje się na 1,3030 i powinno w najbliższym czasie bronić przed umacnianiem się dolara względem euro.