Dzisiejsze wybicie nad szczyty może być uważane za silny sygnał
potwierdzający wzrosty. Zwłaszcza, że nowe rekordy dokonują się na tak
wysokim obrocie i biernej podaży. Podaż oczywiście jest (bo skąd ten obrót),
ale nie jest ona aktywna i na razie popyt idzie jak czołg. Cały czas idziemy
w górę zaliczając nowe rekordy. Gdzie możemy wzrosnąć? Właściwie pytanie nie