Okazało się, że ceny importu rosły nieco szybciej niż prognozowano. Różnica
nie jest jednak na tyle znacząca, by powiększyć obawy dotyczące inflacji. Te
i tak są już duże. Wzrost cen to głównie wynik wzrostu cen ropy naftowej,
która w lutym wzrosła o 3,9%. Nie licząc ropy wzrost wyniósł 0,2%. Nie jest
więc to wartość budząca niepokój. W ciągu ostatniego roku ceny importu